środa, 9 sierpnia 2017

Portugalskie akcenty na 17. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Nowe Horyzonty we Wrocławiu

We Wrocławiu trwa 17. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty, od 3 do 13 sierpnia. Trochę późno się zabrałem za przeglądanie repertuaru, bo niestety nie jestem na festiwalu, ale okazało się, że w tym roku można zobaczyć kilka ciekawych filmów portugalskich. Niektóre z nich nie będą miały już pokazów, ale na inne można się jeszcze załapać. 

Jednym z ciekawych filmów wydaje się być portugalsko-francusko-brazylijski Ornitolog w reżyserii  João Pedro Rodriguesa. Tytułowy bohater wybiera się nad jedną z rzek w północnej Portugalii by oddać się swojej pasji obserwowania ptaków, zwłaszcza rzadkich gatunków zamieszkujących te rejony. Obserwację przerywają mu dwie Chinki podróżujące na tej trasie do Santiago de Compostela, co powoduje dalszy bieg historii przedstawionej mistrzowsko w filmie. Jak czytamy na stronie festiwalu, „w zachwycającym wizualnie […] Ornitologu mistyka sąsiaduje z homoerotyzmem, sacrum łączy się z profanum, a groza z humorem. Swoim piątym pełnym metrażem João Pedro Rodrigues udowadnia, że jest dziś jednym z najciekawszych twórców kina portugalskiego, które nie przestaje zaskakiwać i inspirować”. 
Film będzie jeszcze można obejrzeć 12 sierpnia o 16.15. Więcej tutaj.



Fabryka niczego w reżyserii Pedra Pinho to współczesne kino polityczne, zaangażowane. To historia fabryki wind w Lizbonie stopniowo likwidowanej w ukryciu przed pracownikami, by wznowić produkcję w innym, tańszym miejscu. Robotnicy protestują, ale też podejmują inicjatywę by w fabryce samodzielnie wznowić produkcję. Na stronie festiwalu czytamy: „Debiut Pedro Pinho to dramat, musical i komedia w jednym; elegia o śmierci człowieka pracy, film, który odważnie staje twarzą w twarz z najtrudniejszymi wyzwaniami naszych czasów, patrząc przy tym w przeszłość zaangażowanego kina i pytając o możliwość artystycznego protestu. Takich filmów nam trzeba, kiedy ziemia drży”. 
Film na festiwalu będzie jeszcze można zobaczyć 12 sierpnia o godz. 12.15. Więcej tutaj.



Jeszcze jeden film, na który warto zwrócić uwagę ze względu na portugalskie wątki to Zmierzch Freda Kelemena pokazywany w retrospektywie tego reżysera. To obraz z 1999 roku, do którego zdjęcia powstawały w Berlinie, Porto i w Görlitz. Pośród dźwięków fado poznajemy historię bezrobotnego Antona, który swoimi problemami nie chce dzielić się z ukochaną, co powoduje spięcia między nimi. Po jednej z kłótni spędzają osobno noc, podczas której każde z nich doświadcza wrażeń nie pozostających bez wpływu na dalszą walkę o ich miłość. Dziś film był pokazywany na festiwalu po raz ostatni, ale nie jest to nowy obraz, więc może uda się Wam (i mi) obejrzeć go w jakimś innym miejscu. 
Więcej tutaj.



Pisząc powyższe teksty posiłkowałem się opisami znajdującymi się na stronie festiwalu www.nowehoryzonty.pl. Zamieszczone w poście zdjęcia również pochodzą z tej strony.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz