Od mojego ostatniego subiektywnego przeglądu muzycznych nowości z Portugalii ( tutaj ) minęły zaledwie trzy miesiące (z niewielkim okładem). Uzbierało się w tym czasie sporo płyt, które warto posłuchać przynajmniej raz. Wiele z nich pewnie pozostanie w muzycznej bibliotece na dłużej (mojej i Waszej), a te które się nie spodobają – warto wiedzieć, że są i dlaczego nie warto do nich wracać. Ciągle czekam na wieści o nowej płycie Sary Tavares , która się nagrywa. Natomiast Teresa Salgueiro , którą też uwielbiam, prawdopodobnie nagrała płytę La Golondrína yel Horizonte , która ukazała się na razie tylko w Meksyku. Piszę prawdopodobnie, bo nigdzie nie znalazłem konkretnych informacji na ten temat, jedyne informacje pochodzą z konta Artystki na FB. Różni Artyści: Tivoli 62 To szczególna płyta, je...
Stowarzyszenie Miłośników Portugalii „My Lisbon Story”