
Pisząc o Lizbonie, Andruchowycz przytacza własną historię związaną z pewnym napisem na ścianie w Alfamie, a całą notatkę kończy następująco:
Gdyby Najwyższy Designer pozwalał każdemu z nas przed narodzeniem pojeździć po świecie i wybrać sobie przyszłą ojczyznę, to wybrałbym właśnie to piękne miejsce, w którym przekleństwo niczym nie różni się od błogosławieństwa i jest tylko jedną z jego form.
Jurij Andruchowycz
Leksykon miast intymnych. Swobodny podręcznik do geopoetyki i kosmopolityki
Czarne 2014
Książka na stronie wydawnictwa tutaj.
Komentarze
Prześlij komentarz