Przejdź do głównej zawartości

Fado na Śląsku – 6. edycja koncertu (20 stycznia 2026) z udziałem Marii Any Bobone, Any Margaridy Prado, Antónia Vasco Moraes i Bruna Chaveiro!


20 stycznia 2026 r. odbyła się szósta edycja organizowanego przez nas koncertu fado. Tym razem odbył się on w Teatrze Rozrywki w Chorzowie i zatytułowaliśmy go Fado na Śląsku. Było to dla nas, ale wiemy już że i dla Was drodzy Czytelnicy, wspaniałe przeżycie i niesamowite wydarzenie. Zaprosiliśmy na tegoroczny koncert znakomitych Artystów, którzy przygotowali na ten wieczór piękny repertuar fado, chociaż nie zabrakło też alenteżańskich pieśni – niektórzy z Was usłyszeli muzykę z Alentejo po raz pierwszy na żywo.

Wieczór rozpoczął Krzysztof Rosenberger, który zaprezentował tych, którzy za chwilę mieli wejść na scenę, opowiadając przy okazji o kwintesencji fado, po czym mogliśmy przywitać brawami naszych muzyków. João Domingos, który po mistrzowsku zagrał na violi fado, był już w Polsce wielokrotnie, na naszych koncertach pojawił się po raz pierwszy. Trzeci raz natomiast był z nami niesamowity Bruno Chaveiro grający na gitarze portugalskiej (wcześniej gościliśmy go w 2019 i 2022 r.), a także wspaniały Paulo Paz – wirtuoz kontrabasu (wcześniej w 2022 i 2024 r.).

Pierwszym utworem, który usłyszeliśmy tego wieczoru było fado Estranha forma de vida zaśpiewane przez Anę Margaridę Prado – kolejną gwiazdę koncertu. Artystka z przysłowiowym przytupem wprowadziła widownię w klimat fado, lizbońskich ulic i portugalskiego saudade. Później było już tylko lepiej! Ana Margarida zaśpiewała tradycyjne Fado de dois tons, przywołując klimat Lizbony lat 30. XX w. Następnie na scenę wkroczył António Vasco Moraes, aby zaśpiewać po raz pierwszy w Polsce. Podczas pokoncertowych rozmów okazało się, że na widowni byli fani Antónia, którzy przyjechali specjalnie na jego występ. Artysta wykonał Fado Cravo Alfreda Marcineiro oraz Rapsódię z repertuaru João Bragi po czym dołączyła do niego Ana Margarida i wspólnie zaśpiewali nostalgiczne Fado das horas z  repertuaru Marii Teresy de Noronha. Kolejne dwa utwory zaśpiewała brawurowo Ana Margarida – Rua dos meus ciúmes i Marcha do centenário – zachęcając przy okazji publiczność do wspólnego śpiewania marszu z repertuaru Amálii Rodrigues. Później na scenie jeszcze raz pojawił się António Vasco Moraes – najpierw zaśpiewał fado Esmeraldinha, a następnie, przy oklaskowym akompaniamencie publiczności Cidade garrida z repertuaru Beatriz da Conceição.


Tak minęła umowna pierwsza część koncertu z tradycyjnym fado wykonywanym przez wokalistów przy akompaniamencie gitary portugalskiej, violi fado i kontrabasu. Gdy na scenie zostali jedynie muzycy z wymienionymi instrumentami, wybrzmiały pierwsze dźwięki tzw. guitarrady, które z każdym kolejnym uderzeniem przez muzyków w struny coraz bardziej oczarowywały publiczność. Bruno Chaveiro „wyczarowywał” niesamowite muzyczne eksplozje swoją gitarą, ale nie ma się co dziwić – wszak to jeden z najzdolniejszych artystów grających na tym instrumencie. João Domingos i Paulo Paz bez problemu dotrzymywali mu kroku – to w końcu również mistrzowie gry na swoich instrumentach, a guitarrada zasłużenie zebrała największe jak dotąd brawa tego wieczoru.

Kolejna niespodzianka tego wieczoru wybrzmiała chwilę później – Bruno Chaveiro zaśpiewał Canção de Embalar ze swojej ostatniej płyty Alento – to oczywiście utwór José Afonso, więc niektórym z Was mógł być już znany. Po tej krótkiej przerwie od fado na scenę weszła Maria Ana Bobne – nasza kolejna gwiazda, obchodząca właśnie 30-lecie kariery artystycznej. Byliśmy zaszczyceni, że zechciała świętować swój jubileusz także podczas koncertu Fado na Śląsku, a sama Maria Ana była szczęśliwa z ciepłego przyjęcia i entuzjastycznych reakcji Publiczności.

Artystka zasiadła przy fortepianie, a na scenie został z nią jedynie Bruno Chaveiro z gitarą portugalską. Wykonując fado z towarzyszeniem tych dwóch instrumentów Maria Ana wraca (także na swoich płytach) do zapomnianej tradycji z XIX w. gdy fado było śpiewane właśnie z fortepianem. Rozpoczęła od Zanguei-me com o meu amor z repertuaru Amálii, a jej przepiękny kryształowy głos od razu wywołał zachwyt na twarzach widowni. Później było jeszcze lepiej, bo Maria Ana zaśpiewała bardziej znane polskiej publiczności Canção do Mar i Fado xuxu, również śpiewane w przeszłości przez Amálię. Brawom i zachwytom nie było końca. A kolejne wykonanie zapowiadało kolejną niespodziankę – Maria Ana tym razem tylko grała na fortepianie (a robi to wspaniale, jest zresztą pianistką z wykształceniem uniwersyteckim), a Bruno na gitarze portugalskiej. To pięciominutowe muzyczne show przeniosło widownię na wirtuozerski poziom zdolności naszych Artystów – nikt nie chciał, żeby nastąpił koniec tych popisów. Tym chętniej widownia włączyła się do akompaniowania oklaskami przy kolejnym utworze, również wszystkim znanym pięknym i poruszającym serca Barco Negro.

Gdy wybrzmiały jego ostatnie dźwięki, na scenę weszli pozostali Artyści tego wieczoru, by na zakończenie koncertu zaśpiewać wspólnie Adeus – alenteżański utwór z płyty Bruna. Trudno było uwierzyć, że to już koniec koncertu, bo mimo że wybrzmiało aż siedemnaście utworów, czas zdawał się przemknąć jak szybki pociąg. Artyści otrzymali kwiaty, a od Was zasłużone owacje na stojąco. Nie chcieliście ich wypuścić tak szybko, dlatego na bis zaśpiewali znany Wam utwór (m.in. z Fado w Katowicach w 2022 r.) Cheira a Lisboa – a Wy razem z nimi.

To był piękny wieczór, który ciągle rozpamiętujemy przesłuchując nagrania i oglądając zdjęcia – systematycznie prezentując je także Wam. Dziękujemy wspaniałej Publiczności za przybycie na Fado na Śląsku – bez Was i kupionych przez Was biletów ten wieczór nie mógłby się odbyć. Dziękujemy również naszym Partnerom – Ambasadzie Portugalii w Warszawie, Instytutowi Camõesa z Warszawy i Poznania (zwłaszcza Grażynie Jadwiszczak) i Muzycznej Hiperprzestrzeni. Dziękujemy też firmom Dieffenbacher Energy z austriackiego Bludenz i Portugalia Gourmet z Warszawy za wsparcie finansowe, dzięki któremu mogliśmy promować koncert, w tym wydrukować plakaty i ulotki. Dziękujemy też Polsko-Portugalskiej Izbie Gospodarczej i pani Agacie Markowicz z „Dziennika Zachodniego” za pomoc w promocji, a Teatrowi Rozrywki za współpracę przy organizacji tego wydarzenia. Za koordynację wydarzenia ze strony artystów dziękujemy Vandzie Salgueiro i VS Managament – to był już czwarty wspólny koncert.

Autorem zdjęć jest Krzysztof Rosenberger – więcej fotografii z koncertu można zobaczyć na jego koncie na Instagramie (Chris), a wkrótce także w galerii na tym blogu.
























Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Portugalskie lektury na drugą połowę wakacji, czyli polecam książki, które niedawno czytałem + KONKURS

Wakacje w pełni, a oprócz wojaży to także dodatkowy czas na czytanie. Dla niektórych może to także czytanie w trakcie PODRÓŻY, bo na pewno są wśród Was tacy, którzy czytają zawsze i wszędzie i bez książki nie ruszają się z domu, jak piszący te słowa. Niektóre z opisanych poniżej książek czytałem na początku roku, a więc już jakiś czas temu, inne z kolei skończyłem przed kilkoma dniami, więc jestem w miarę na bieżąco jednak pisząc tego posta posługuję się opisami, a zwłaszcza komentarzami czytelników z portalu lubimyczytac.pl, który bardzo lubię i na którym mam konto, a opinie innych czytelników często pozwalają mi zweryfikować moje opinie o książce, przypomnieć zapomniane szczegóły albo zwyczajnie zrozumieć niejasne sytuacje opisane na przeczytanych stronach. Pewnie większość z prezentowanych poniżej książek już czytaliście, ale może się zdarzy, że podsunę komuś idealną lekturę na drugą połowę lata. Dodatkowo, dzięki uprzejmości Domu Wydawniczego Rebis ogłaszam konkurs, w któ...

Biblioteca Joanina w Coimbrze

Główne wejście do biblioteki Biblioteca Joanina wchodzi obecnie w skład uniwersyteckiej Biblioteki Głównej w Coimbrze (napiszę o niej osobny post w przyszłości). Jest usytuowana w zabytkowym kompleksie uniwersyteckim – stojąc w bramie jest to charakterystyczny budynek narożny  na wprost po lewej stronie, doskonale oznaczony na mapkach. Udało mi się, i moim koleżankom, zwiedzić ją z indywidualnym przewodnikiem w ramach naszej czerwcowej wizyty w bibliotece uniwersyteckiej w ramach programu Erasmus. To była moja druga wizyta w tym miejscu – za pierwszym razem zabytkowa biblioteka była z jakiegoś powodu zamknięta (nie pamiętam już, jaka była przyczyna) i nie udało mi się wejść do środka. Biblioteca Joanina, zwana inaczej Casa da Livraria jest najbardziej znaną i najznakomitszą z portugalskich bibliotek. Prace budowlane rozpoczęto w 1717 roku i były kontynuowane podczas kadencji kolejnych rektorów: Dom Nuno da Silva Tales II, Dom Pedro de Baena i Dom Francisco Carneiro ...

25 kwietnia 1974 - Rewolucja Goździków w sztuce ulicznej dzisiejszej Lizbony i wiecznie żywa pieśń Zeci Afonsa "Grândola, Vila Morena"

Źródło zdjęcia tutaj 25 kwietnia obchodzony jest w Portugalii jako rocznica Rewolucji Goździków – w tym roku już 41. W skrócie można powiedzieć, że był to wojskowy zamach stanu, który doprowadził do obalenia w Portugalii dyktatury Marcelo Cayetano (następcy Antónia Salazara). Nazwa, całkiem przyjemna dla ucha, pochodzi stąd, że żołnierzom wtykano w lufy karabinów właśnie goździki, a całe wydarzenie przebiegło niemal bezkrwawo – zginęły cztery osoby (z rąk tajnej policji DGS – Generalna Dyrekcja Bezpieczeństwa, dawna PIDE – Policja Międzynarodowa i Ochrony Państwa, podczas oblężenia jej siedziby). Następstwem tych wydarzeń była też dekolonizacja portugalskich terytoriów w Afryce i Azji oraz rozpoczęcie procesu demokratyzacji systemu politycznego Portugalii, w której od 1945 r. istniała dyktatura wprowadzona przez Antónia Salazara. Zaczęło się od tego, że 25 kwietnia tuż po północy lizbońska rozgłośnia radiowa Rinasenza nadała zakazaną przez cenzurę pieśń Grândola, Vila Morena ...