niedziela, 21 lipca 2019

Portugalskie kościoły w Bangkoku


Jak wiadomo, na przestrzeni wieków Portugalczycy docierali w najdalsze zakątki świata. Pojawili się też w Tajlandii. Portugalscy żeglarze byli wśród pierwszych Europejczyków, którzy nawiązali dyplomatyczne stosunki z Syjamem. W 1787 roku przekroczyli rzekę i dotarli na tereny dzisiejszej dzielnicy chińskiej. Na obszarze Talat Noi otrzymali od króla Ramy I niewielki skrawek ziemi przylegający do rzeki Chao Phraya, na którym wybudowali kościół pw. Najświętszego Różańca, którego tajska nazwa brzmi Wat Kalawan i pochodzi od portugalskiego słowa Calvario, którego chyba nie trzeba tłumaczyć. Neogotycki budynek ma kremową fasadę z wysoką romańską iglicą i wyjątkowo piękne gotyckie okna witrażowe. Wewnątrz wrażenie robią pozłacane sufity i naturalnej wielkości wizerunek Jezusa, który jest noszony ulicami miasta podczas wielkanocnych procesji. Kościół jest chętnie odwiedzany przez turystów, a i wierni wyznania rzymskokatolickiego mogą tam wziąć udział w nabożeństwie.













Autorem powyższych zdjęć jest Krzysztof Rosenberger

Drugi portugalski kościół w Bangkoku nosi wezwanie Świętego Krzyża i ma długą historię. Obecna wersja budynku pochodzi z 1916 roku (niektóre źródła wskazują na rok 1913), jednak jest on dziedzictwem portugalsko-syjamskich stosunków z XVI wieku. Potomkowie pierwszych katolików portugalskich zbudowali pierwszy kościół Santa Cruz w 1770 roku – za wsparcie po upadku Ayutthaya otrzymali od króla Taksina tereny nad rzeką. Położona wśród starych domów nad brzegiem i nowszych budynków w głębi lądu w dzielnicy Sukhumvit, czerwonawa kopuła kościoła katolickiego jest ważnym punktem na Chao Phraya. Jego pierwsza wersja była drewniana, druga miała raczej chiński styl. Obecny budynek w stylu romańskim powstał za panowania króla Ramy VI, a jego twórcami byli włoscy architekci Annibale Rigotti i Mario Tamagno. Przez bramę wchodzi się do przestronnego dziedzińca, gdzie w pięknym ogrodzie znajduje się krucyfiks i posąg Maryi.

zdjęcie Krzysztof Rosenberger
źródło zdjęcia tutaj

wtorek, 9 lipca 2019

„Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody” - książka dla małych i dużych na każdą porę roku + KONKURS


Czy widzieliście kiedyś jak kwitnie marchew albo cebula? Pewnie tak, chociaż może nie zdajecie sobie z tego sprawy. A czy wiecie jak kwitnie ogórek albo arbuz? Zazwyczaj zjadamy je jako owoce i warzywa, a przecież każde z nich kwitnie. Czy potrafilibyście od razu udzielić odpowiedzi, gdyby zapytało Was o to dziecko? A co z roślinami polnymi? Podczas spaceru po łące albo polnej drodze co rusz padają pytania o niezwykle powszechny wrotycz pospolity, dziurawiec, babkę zwyczajną czy naparstnicę purpurową. Mak polny czy stokrotka pospolita to nie jedyne spotykane tam okazy.

A co ze zwierzętami? Bocian, mewa czy kaczka to łatwizna, ale co z kosem, kopciuszkiem czy modraszką zwyczajną? Jak odróżnić ją od szczygła, a jak jaskółkę od jerzyka? Mieliście sytuacje, że nie potrafiliście nazwać przylatującego na parapet ptaka? Jeszcze trudniejsze są płazy – rzekotka, ropucha czy grzebuszka to dla nas i tak zazwyczaj po prostu żaba, a jaszczurka, padalec czy gekon to też prawie zawsze to samo. A co dopiero motyle! Potraficie rozróżnić, który to paź królowej, która rusałka pokrzywnik, a która rusałka admirał? Albo wskazać bez zastanowienia, który to bielinek kapustnik i czym tak naprawdę różni się od szlaczkonia sylwetnika?


Ta książka z tym wszystkim Wam pomoże. Bez trudu odnajdziecie spotykane na spacerze rośliny i zwierzęta i znajdziecie podpowiedź, jak wytłumaczyć przyrodnicze zawiłości najmłodszym. Większość z nas wie zaledwie, jak wygląda sosna, brzoza, świerk i tuja, a wystarczy wyciągnąć z plecaka książkę (zresztą, najlepiej jej w ogóle nie chować), by dostrzec, że buk pospolity, olsza czarna, modrzew europejski czy dąb szypułkowy to bardzo popularne u nas drzewa. Albo gryzonie – myszy raczej znamy, ale kreta już nie tak łatwo zobaczyć, podobnie jak nocka dużego czy jeża, a dzieci pytają o nie bardzo często – w końcu kto nie złościł się na kopce kreta na trawniku!


Książka powstała z miłości do przyrody, która jest wszędzie. We wstępie czytamy:
„Nawet jeśli nasz dom stoi w centrum największego miasta na świecie, otoczony szerokimi ulicami pełnymi samochodów, to i tak codziennie mamy kontakt z naturą. Zawsze są przecież niebo i gwiazdy (choćby nawet schowały się za wieżowcami), chmury i deszcz, drzewa i kwiaty, no i zwierzęta. Dużo zwierząt”. A potem jeszcze: „Najłatwiej zacząć od ogródków i parków, w nich prawie zawsze można znaleźć ptaki, małe ssaki, jaszczurki i setki owadów – na ziemi, na drzewach i na kwiatach”. A więc w zasadzie z przyrodą mamy kontakt zawsze, nawet jeśli przeganiamy natrętną muchę, albo rano budzi nas śpiew ptaków za oknem. Albo pianie koguta. „Każda roślina, którą znajdziesz, każde drzewo, na które wejdziesz, każde małe stworzonko, które wypatrzysz, ma swoją historię do opowiedzenia i może nasunąć wiele pytań”. I właśnie Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody pomoże Wam opowiedzieć te historie i odkryć odpowiedzi na niezliczone pytania, które ciągle rodzą się w głowach – zarówno dzieci, jak i dorosłych. Mimo iż to książka portugalskich autorów, znajdziecie w niej treści o przyrodzie dostosowane do naszych polskich realiów, o co zadbał Mikołaj Golachowski, polski podróżnik i ekolog. Na pewno niczego nie zabraknie!

A autorki? Maria Ana Peixe Dias urodziła się w 1976 roku w Caldas da Rainha, choć większość życia spędziła w Oeiras, gdzie zainteresowały ją nagietki i ślimaki na działkach oraz pobliska stacja agronomiczna. Jest absolwentką biologii na Uniwersytecie Lizbońskim, gdzie napisała też doktorat na temat życia w wodach ujścia Tagu. Po studiach podróżowała obserwując przyrodę, m.in. badała migracje ptaków morskich. Romans z ptakami trwa u niej do tej pory, bo obecnie autorka książki pracuje w brytyjskiej organizacji BirdLife International.

Inês Teixeira do Rosário urodziła się w Lizbonie w 1973 roku, jednak dzieciństwo spędziła na wsi w Alentejo, co zdecydowanie miało wpływ na jej zainteresowanie przyrodą. Podobnie jak współautorka Na dworze ukończyła w Lizbonie biologię, a następnie na tym samym uniwersytecie zrobiła doktorat z ekologii, w którym zajmowała się szczególną myszą Cabrera's vole – gatunkiem niezwykle wrażliwym na Półwyspie Iberyjskim. Przyroda – nie tylko myszy, nietoperze i kameleony – to jej pasja i stale poszukuje nowych obiektów do studiowania.

Bernardo P. Carvalho, który jest autorem wszystkich genialnych
ilustracji w książce, urodził się w 1973 roku w Lizbonie i tam studiował na Akademii Sztuk Pięknych. W Portugalii jest współzałożycielem wydawnictwa książkowego i autorem ilustracji do książek, za które otrzymał wiele portugalskich i zagranicznych nagród. W Polsce inne jego ilustracje możecie zobaczyć w książce Przejścia nie ma!, również wydanej przez Wydawnictwo Dwie Siostry. W Na dworze dał popis swoich umiejętności rysując ptaki, płazy, gady i owady, wspaniale przedstawiając detale roślin, dbając o każdy szczegół kwiatów i liści. Znajdziecie tam wspaniałe plansze z okazami roślin i zwierząt, które możecie spotkać wychodząc z domu.

Ale z książki dowiecie się również o tym, co pod ziemią, pod wodą i pod niebem. Skąd wziął się węgiel, jakie są rodzaje skał, i które z nich są najtwardsze. Jak to możliwe, że ryby cały czas pływają i skąd biorą tlen. Skąd się wziął piasek na plaży i dlaczego poszczególne plaże różnią się szerokością. Czym Bałtyk różni się od innych mórz świata i skąd się biorą fale. To prawdziwa skarbnica wiedzy, i to na dodatek wiedzy bardzo interesującej, która wciąga nie tylko dorosłych, ale i dzieci, tak bardzo, że telewizja przestaje być ważna, a gra w telefonie zwyczajnie wydaje się nudna. No bo jak może nie wciągnąć wiedza o tym, z czego zbudowane są gwiazdy, skoro patrzymy na nie każdej letniej nocy na wakacjach u babci albo na koloniach na Mazurach? Albo kto by nie chciał zrobić prostej animacji, która pokaże ruch księżyca, albo poznać sposób, by zobaczyć powietrze? No i dlaczego niebo jest niebieskie, skąd się bierze deszcz i dlaczego czasami pojawia się tęcza, a czasami nie. Są tu nawet pomysły na nudne deszczowe dni!


A całość uzupełnia Słowniczek, w którym autorki opisały trudniejsze pojęcia wykorzystane w książce oraz Kalendarium. Kilka ważnych dat z odkryciami przyrodniczymi. Dla polskich czytelników dodano ponadto adresy internetowe organizacji i instytucji zajmujących się przyrodą i ekologią.

Maria Ana Peixe Dias, Inês Teixeira do Rosário
Bernardo P. Carvalho
Przekład: Tomasz Pindel
Adaptacja: Mikołaj Golachowski
Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2019

Na zdjęciach rozkładówki książki, źródło zdjęć autorów tutaj

KONKURS
 Aby wygrać egzemplarz książki Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody, zajrzyj do działu Konkursy na tym blogu (prawe menu) i weź udział w zabawie. Wylosujemy jednego szczęściarza, któremu prześlemy książkę. Jej sponsorem jest wydawca - Wydawnictwo Dwie Siostry, za co serdecznie dziękujemy!





wtorek, 14 maja 2019

Święto Kwiatów, czyli jak Madera wita wiosnę



Madera często określana jest mianem wyspy wiecznej wiosny lub wyspy kwiatów. Pierwsze skojarzenia, gdy myślami wracam na wyspę, to przede wszystkim lilie afrykańskie (łac. agapanthus africanus), hortensje (łac. hydrangea) o pękach kwiatów wielkości ludzkiej głowy czy symbol Madery – strelicja (łac. strelitzia reginae), znana także jako rajski ptak. Podzwrotnikowy klimat na Maderze tworzy idealne warunki dla egzotycznych gatunków roślin i można śmiało powiedzieć, że cała wyspa to jeden wielki ogród. Będąc na wyspie ma się wrażenie, że kwiaty rosną wszędzie. Madera to raj dla miłośników roślin także dzięki przepięknym, zadbanym ogrodom udostępnianym turystom do zwiedzania: Ogród Botaniczny, Ogrody Palheiro, Ogrody Tropikalne w Monte czy Ogród Różany w miejscowości Arco de São Jorge.
Gdy w Polsce wiosna zaczyna powoli, powoli rozkwitać, na Maderze na przełomie kwietnia i maja każdego roku odbywa się wyjątkowe święto – Święto Kwiatów (port. Festa da Flor). Pierwsze obchody Święta Kwiatów na Maderze podobno miały miejsce w 1954 r. i znane było wówczas jako Święto Róży. By uczcić początek wiosny w stolicy wyspy Funchal hodowcy prezentowali swoje najpiękniejsze kwiaty, a później odbywał się uroczysty bal. Stopniowo dodawano kolejne atrakcje, przeniesiono obchody na ulice miasta i festiwal nabrał kształtu, jaki znamy dziś.
W 2019 r. Święto Kwiatów odbywa się od 2 do 26 maja. (Każdego roku warto śledzić kalendarz wydarzeń turystycznych, by wiedzieć dokładnie, kiedy wybrać się na wyspę, aby być świadkiem tego wspaniałego widowiska – zobacz tutaj).
Choć w tym okresie na całej wyspie mają miejsce większe lub mniejsze atrakcje towarzyszące Świętu Kwiatów, największe obchody odbywają się w Funchal.


Obchody rozpoczyna tzw. Wall of Hope, czyli „Ściana Nadziei” (z port. Muro da Esperança) - parada dzieci, które udają się na Praça do Município, by ułożyć z kwiatów ścianę symbolicznie nawołując do pokoju na świecie. Zwyczaj kończy się wypuszczeniem gołębi. Mówi się, że ta tradycja sięga 1979 r.
Najbardziej wyczekiwanym przez wszystkich, a zwłaszcza turystów, elementem programu festiwalu jest słynna parada kwiatów. Co roku w niedzielne południe główna ulica Funchal, biegnąca wzdłuż wybrzeża (Avenida do Mar), przemienia się w scenę wielkiego widowiska. Specjalnie udekorowane kwiatami ruchome platformy, zespoły taneczne dorosłych, ale przede wszystkim zespoły dziecięce prezentują swój taneczno-muzyczny spektakl celebrujący piękno przyrody. Barwne i niesamowite stroje niczym przebrania zamieniają ludzi w kwiaty. Parada przyciąga tłumy widzów z całego świata, którzy obserwują wszystko ze specjalnie przygotowanych na ten dzień trybun.     
Słowa nie oddają uroku tego wydarzenia, więc polecam relację wideo z parady. W tym roku parada odbyła się 5 maja i można ją obejrzeć tutaj.
Atrakcje opisane powyżej to nie wszystko. W centrum miasta turyści mogą podziwiać wystawę kwiatów, a także wyjątkowe dywany ułożone z kwiatów. Święto Kwiatów łączy się również z modą. Dziesięciu projektantów przedstawia po trzy projekty inspirowane pięknem kwiatów w trakcie pokazu mody. Prawie codzienne wieczorami odbywają się koncerty zespołów folklorystycznych. Organizatorzy przewidują też specjalne koncerty odbywające się w słynnych maderskich ogrodach. Święto Kwiatów oferuje też coś dla miłośników motoryzacji – pokaz samochodów zabytkowych.
Poniżej przedstawiamy wybrane zdjęcia z parady Święta Kwiatów z 2009 r., której motywem przewodnim była postać Małego Księcia z książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego.

Tekst i zdjęcia: Justyna Kłaczany