wtorek, 17 września 2019

Silvana Peres – „Fado no Pé” + KONKURS


Fado no Pé to debiutancki album Silvany Peres, który ukazał się w 2017 r. Jednak Silvana nie była już wówczas debiutantką na portugalskim rynku muzycznym. Od 2009 roku śpiewa na stałe w domach fado. Śpiewanie to jedna z jej pasji, drugą jest taniec. 

Z tych dwóch pasji powstał projekt Fado no Pé, który ponad dwa lata temu nagrano też na płycie. Jej producentem był Edu Miranda, mieszkający w Lizbonie brazylijski muzyk, który towarzyszy Silvanie na koncertach (zagra też w Katowicach). Na płycie grał też na mandolinie, gitarze i ukulele i odpowiada za aranżacje utworów. Inni muzycy, którzy pojawili się na płycie to Carlos Lopes, który zagrał na akordeonie (ten sam, który grał na akordeonie na koncercie Any Laíns w Katowicach), Tuniko Goulart udzielający się na basie, Ruca Rebordão na perkusji i gościnnie João Pedro Santos na klarnecie. Efekt jest fantastyczny – powstał ciekawy materiał łączący tradycyjne fado z rytmami brazylijskimi i afrykańskimi, którym towarzyszą tańce kulturowe tych regionów. Podróż Silvany przez te wszystkie kultury i ich dźwięki zaowocowała dziesięcioma utworami nurtu world music na najwyższym poziomie, zarejestrowanymi na płycie (na koncertach pojawiają się jeszcze inne).

O płycie Artystka zaczęła myśleć już w 2014 roku, po odbytych podróżach związanych z tańcem, które wiązały się z wieloma występami w Europie i Brazylii. Ówczesne kontakty z luzofońską społecznością – tancerzami, muzykami, kompozytorami i wykonawcami i doświadczanie ich ogromnej różnorodności kulturowej sprawiły, że poczuła potrzebę stworzenia tego albumu. Powstała płyta ilustrująca różnorodność kulturową, którą artystka żyła, opisująca ją w kontekście muzyki luzofońskiej. Należy pamiętać, że to nie jest typowa płyta fado. Przede wszystkim gitarę portugalską zastąpiono mandoliną – instrumentem obecnym w muzyce trzech kontynentów, obecnej na płycie, a więc Europy, Ameryki Południowej i Afryki. Są to znane utwory fado, śpiewane w stylu fado, jednak gatunek ten nie jest centrum projektu – jest jego częścią, podobnie jak samba, tango, coladeira, bolero, chorinho, czy afoxé.

Wybór repertuaru nie był przypadkowy. Artystce zależało na śpiewaniu utworów symbolizujących uczucia i emocje, które odczuwamy przez całe nasze życie, będąc w związkach, spędzając czas z rodziną, przyjaciółmi – po prostu żyjąc. Otwierający album Saudades do Brasil em Portugal symbolizuje zerwanie, natomiast Ausência (jak sama nazwa wskazuje) – nieobecność, poczucie nieobecności lub nawet jej potrzebę. Se tardas amor não venhas ma symbolizować przede wszystkim rozmowę, dyskusję. Mãe Preta symbolizuje ofiarę i poświęcanie się dla innych, natomiast De volta para o meu aconchego pasję i czystość pierwszej miłości. Utwór Viver e Sonhar ma symbolizować otwartość człowieka na to, co przynosi nam życie. Zazdrość to symbol, którego możemy się dopatrzeć w Meu amor marinheiro. Era já tarde symbolizuje saudade oraz związek i znaczenie, jakie istnieje między FADO i SAUDADE, portugalskim słowem, którego właściwie nie da się przetłumaczyć na inne języki, oznaczającym tęsknotę za czymś nieokreślonym połączoną z melancholijnością... Sei que nunca vais dizer symbolizuje żałobę, a zamykający płytę Rapsódia de Marchas symbolizuje i zarazem honoruje trzy dzielnice Lizbony, w których Silvana śpiewa w domach fado: Alfamę, Mourarię i Bairro Alto. W albumie tym artystka odnosi się do wielokulturowości, w której żyjemy i poruszamy się, i wyraża to, jak sama mówiła w wywiadach, w trójkącie, który zawiera się między muzyką, sztuką i tańcem.

Warto też dodać, że album Fado no Pé został bardzo dobrze przyjęty przez opinię publiczną, krytykę i prasę, a „Blitz Magazine” uznał go za jeden z dziesięciu najlepszych albumów muzyki światowej z 2017 roku, co jest o tyle satysfakcjonującym wyróżnieniem, że za płytą nie stoi żadna duża wytwórnia.

Niektóre utwory z płyty będziecie mogli usłyszeć na żywo na koncercie w Fado w Katowicach. Silvana po raz pierwszy przyjedzie na koncert do Polski. Zaśpiewa 9 listopada 2019 r. w Filharmonii Śląskiej. BILETY na koncert są dostępne tutaj oraz w Media Markt i u innych partnerów Ticketmaster Polska.

Patronat Honorowy nad koncertem objął Ambasador Portugalii w Warszawie Pan Luís Cabaço.
Patronat nad koncertem objął Instytut Camões w Warszawie.
Partnerami koncertu są Legalna Kultura i Hotel Vienna House Easy Katowice.
Współpraca redakcyjna: RMF Classic.
Patronat medialny: „Dziennik Zachodni”, „Nasze Miasto”, TVP Katowice, Silesia24
KONKURS

A wśród uczestników koncertu rozlosujemy płyty Silvany oraz koncertowe plakaty z autografem.




niedziela, 21 lipca 2019

Portugalskie kościoły w Bangkoku


Jak wiadomo, na przestrzeni wieków Portugalczycy docierali w najdalsze zakątki świata. Pojawili się też w Tajlandii. Portugalscy żeglarze byli wśród pierwszych Europejczyków, którzy nawiązali dyplomatyczne stosunki z Syjamem. W 1787 roku przekroczyli rzekę i dotarli na tereny dzisiejszej dzielnicy chińskiej. Na obszarze Talat Noi otrzymali od króla Ramy I niewielki skrawek ziemi przylegający do rzeki Chao Phraya, na którym wybudowali kościół pw. Najświętszego Różańca, którego tajska nazwa brzmi Wat Kalawan i pochodzi od portugalskiego słowa Calvario, którego chyba nie trzeba tłumaczyć. Neogotycki budynek ma kremową fasadę z wysoką romańską iglicą i wyjątkowo piękne gotyckie okna witrażowe. Wewnątrz wrażenie robią pozłacane sufity i naturalnej wielkości wizerunek Jezusa, który jest noszony ulicami miasta podczas wielkanocnych procesji. Kościół jest chętnie odwiedzany przez turystów, a i wierni wyznania rzymskokatolickiego mogą tam wziąć udział w nabożeństwie.













Autorem powyższych zdjęć jest Krzysztof Rosenberger

Drugi portugalski kościół w Bangkoku nosi wezwanie Świętego Krzyża i ma długą historię. Obecna wersja budynku pochodzi z 1916 roku (niektóre źródła wskazują na rok 1913), jednak jest on dziedzictwem portugalsko-syjamskich stosunków z XVI wieku. Potomkowie pierwszych katolików portugalskich zbudowali pierwszy kościół Santa Cruz w 1770 roku – za wsparcie po upadku Ayutthaya otrzymali od króla Taksina tereny nad rzeką. Położona wśród starych domów nad brzegiem i nowszych budynków w głębi lądu w dzielnicy Sukhumvit, czerwonawa kopuła kościoła katolickiego jest ważnym punktem na Chao Phraya. Jego pierwsza wersja była drewniana, druga miała raczej chiński styl. Obecny budynek w stylu romańskim powstał za panowania króla Ramy VI, a jego twórcami byli włoscy architekci Annibale Rigotti i Mario Tamagno. Przez bramę wchodzi się do przestronnego dziedzińca, gdzie w pięknym ogrodzie znajduje się krucyfiks i posąg Maryi.

zdjęcie Krzysztof Rosenberger
źródło zdjęcia tutaj

wtorek, 9 lipca 2019

„Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody” - książka dla małych i dużych na każdą porę roku + KONKURS


Czy widzieliście kiedyś jak kwitnie marchew albo cebula? Pewnie tak, chociaż może nie zdajecie sobie z tego sprawy. A czy wiecie jak kwitnie ogórek albo arbuz? Zazwyczaj zjadamy je jako owoce i warzywa, a przecież każde z nich kwitnie. Czy potrafilibyście od razu udzielić odpowiedzi, gdyby zapytało Was o to dziecko? A co z roślinami polnymi? Podczas spaceru po łące albo polnej drodze co rusz padają pytania o niezwykle powszechny wrotycz pospolity, dziurawiec, babkę zwyczajną czy naparstnicę purpurową. Mak polny czy stokrotka pospolita to nie jedyne spotykane tam okazy.

A co ze zwierzętami? Bocian, mewa czy kaczka to łatwizna, ale co z kosem, kopciuszkiem czy modraszką zwyczajną? Jak odróżnić ją od szczygła, a jak jaskółkę od jerzyka? Mieliście sytuacje, że nie potrafiliście nazwać przylatującego na parapet ptaka? Jeszcze trudniejsze są płazy – rzekotka, ropucha czy grzebuszka to dla nas i tak zazwyczaj po prostu żaba, a jaszczurka, padalec czy gekon to też prawie zawsze to samo. A co dopiero motyle! Potraficie rozróżnić, który to paź królowej, która rusałka pokrzywnik, a która rusałka admirał? Albo wskazać bez zastanowienia, który to bielinek kapustnik i czym tak naprawdę różni się od szlaczkonia sylwetnika?


Ta książka z tym wszystkim Wam pomoże. Bez trudu odnajdziecie spotykane na spacerze rośliny i zwierzęta i znajdziecie podpowiedź, jak wytłumaczyć przyrodnicze zawiłości najmłodszym. Większość z nas wie zaledwie, jak wygląda sosna, brzoza, świerk i tuja, a wystarczy wyciągnąć z plecaka książkę (zresztą, najlepiej jej w ogóle nie chować), by dostrzec, że buk pospolity, olsza czarna, modrzew europejski czy dąb szypułkowy to bardzo popularne u nas drzewa. Albo gryzonie – myszy raczej znamy, ale kreta już nie tak łatwo zobaczyć, podobnie jak nocka dużego czy jeża, a dzieci pytają o nie bardzo często – w końcu kto nie złościł się na kopce kreta na trawniku!


Książka powstała z miłości do przyrody, która jest wszędzie. We wstępie czytamy:
„Nawet jeśli nasz dom stoi w centrum największego miasta na świecie, otoczony szerokimi ulicami pełnymi samochodów, to i tak codziennie mamy kontakt z naturą. Zawsze są przecież niebo i gwiazdy (choćby nawet schowały się za wieżowcami), chmury i deszcz, drzewa i kwiaty, no i zwierzęta. Dużo zwierząt”. A potem jeszcze: „Najłatwiej zacząć od ogródków i parków, w nich prawie zawsze można znaleźć ptaki, małe ssaki, jaszczurki i setki owadów – na ziemi, na drzewach i na kwiatach”. A więc w zasadzie z przyrodą mamy kontakt zawsze, nawet jeśli przeganiamy natrętną muchę, albo rano budzi nas śpiew ptaków za oknem. Albo pianie koguta. „Każda roślina, którą znajdziesz, każde drzewo, na które wejdziesz, każde małe stworzonko, które wypatrzysz, ma swoją historię do opowiedzenia i może nasunąć wiele pytań”. I właśnie Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody pomoże Wam opowiedzieć te historie i odkryć odpowiedzi na niezliczone pytania, które ciągle rodzą się w głowach – zarówno dzieci, jak i dorosłych. Mimo iż to książka portugalskich autorów, znajdziecie w niej treści o przyrodzie dostosowane do naszych polskich realiów, o co zadbał Mikołaj Golachowski, polski podróżnik i ekolog. Na pewno niczego nie zabraknie!

A autorki? Maria Ana Peixe Dias urodziła się w 1976 roku w Caldas da Rainha, choć większość życia spędziła w Oeiras, gdzie zainteresowały ją nagietki i ślimaki na działkach oraz pobliska stacja agronomiczna. Jest absolwentką biologii na Uniwersytecie Lizbońskim, gdzie napisała też doktorat na temat życia w wodach ujścia Tagu. Po studiach podróżowała obserwując przyrodę, m.in. badała migracje ptaków morskich. Romans z ptakami trwa u niej do tej pory, bo obecnie autorka książki pracuje w brytyjskiej organizacji BirdLife International.

Inês Teixeira do Rosário urodziła się w Lizbonie w 1973 roku, jednak dzieciństwo spędziła na wsi w Alentejo, co zdecydowanie miało wpływ na jej zainteresowanie przyrodą. Podobnie jak współautorka Na dworze ukończyła w Lizbonie biologię, a następnie na tym samym uniwersytecie zrobiła doktorat z ekologii, w którym zajmowała się szczególną myszą Cabrera's vole – gatunkiem niezwykle wrażliwym na Półwyspie Iberyjskim. Przyroda – nie tylko myszy, nietoperze i kameleony – to jej pasja i stale poszukuje nowych obiektów do studiowania.

Bernardo P. Carvalho, który jest autorem wszystkich genialnych
ilustracji w książce, urodził się w 1973 roku w Lizbonie i tam studiował na Akademii Sztuk Pięknych. W Portugalii jest współzałożycielem wydawnictwa książkowego i autorem ilustracji do książek, za które otrzymał wiele portugalskich i zagranicznych nagród. W Polsce inne jego ilustracje możecie zobaczyć w książce Przejścia nie ma!, również wydanej przez Wydawnictwo Dwie Siostry. W Na dworze dał popis swoich umiejętności rysując ptaki, płazy, gady i owady, wspaniale przedstawiając detale roślin, dbając o każdy szczegół kwiatów i liści. Znajdziecie tam wspaniałe plansze z okazami roślin i zwierząt, które możecie spotkać wychodząc z domu.

Ale z książki dowiecie się również o tym, co pod ziemią, pod wodą i pod niebem. Skąd wziął się węgiel, jakie są rodzaje skał, i które z nich są najtwardsze. Jak to możliwe, że ryby cały czas pływają i skąd biorą tlen. Skąd się wziął piasek na plaży i dlaczego poszczególne plaże różnią się szerokością. Czym Bałtyk różni się od innych mórz świata i skąd się biorą fale. To prawdziwa skarbnica wiedzy, i to na dodatek wiedzy bardzo interesującej, która wciąga nie tylko dorosłych, ale i dzieci, tak bardzo, że telewizja przestaje być ważna, a gra w telefonie zwyczajnie wydaje się nudna. No bo jak może nie wciągnąć wiedza o tym, z czego zbudowane są gwiazdy, skoro patrzymy na nie każdej letniej nocy na wakacjach u babci albo na koloniach na Mazurach? Albo kto by nie chciał zrobić prostej animacji, która pokaże ruch księżyca, albo poznać sposób, by zobaczyć powietrze? No i dlaczego niebo jest niebieskie, skąd się bierze deszcz i dlaczego czasami pojawia się tęcza, a czasami nie. Są tu nawet pomysły na nudne deszczowe dni!


A całość uzupełnia Słowniczek, w którym autorki opisały trudniejsze pojęcia wykorzystane w książce oraz Kalendarium. Kilka ważnych dat z odkryciami przyrodniczymi. Dla polskich czytelników dodano ponadto adresy internetowe organizacji i instytucji zajmujących się przyrodą i ekologią.

Maria Ana Peixe Dias, Inês Teixeira do Rosário
Bernardo P. Carvalho
Przekład: Tomasz Pindel
Adaptacja: Mikołaj Golachowski
Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2019

Na zdjęciach rozkładówki książki, źródło zdjęć autorów tutaj

KONKURS
 Aby wygrać egzemplarz książki Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody, zajrzyj do działu Konkursy na tym blogu (prawe menu) i weź udział w zabawie. Wylosujemy jednego szczęściarza, któremu prześlemy książkę. Jej sponsorem jest wydawca - Wydawnictwo Dwie Siostry, za co serdecznie dziękujemy!





wtorek, 14 maja 2019

Święto Kwiatów, czyli jak Madera wita wiosnę



Madera często określana jest mianem wyspy wiecznej wiosny lub wyspy kwiatów. Pierwsze skojarzenia, gdy myślami wracam na wyspę, to przede wszystkim lilie afrykańskie (łac. agapanthus africanus), hortensje (łac. hydrangea) o pękach kwiatów wielkości ludzkiej głowy czy symbol Madery – strelicja (łac. strelitzia reginae), znana także jako rajski ptak. Podzwrotnikowy klimat na Maderze tworzy idealne warunki dla egzotycznych gatunków roślin i można śmiało powiedzieć, że cała wyspa to jeden wielki ogród. Będąc na wyspie ma się wrażenie, że kwiaty rosną wszędzie. Madera to raj dla miłośników roślin także dzięki przepięknym, zadbanym ogrodom udostępnianym turystom do zwiedzania: Ogród Botaniczny, Ogrody Palheiro, Ogrody Tropikalne w Monte czy Ogród Różany w miejscowości Arco de São Jorge.
Gdy w Polsce wiosna zaczyna powoli, powoli rozkwitać, na Maderze na przełomie kwietnia i maja każdego roku odbywa się wyjątkowe święto – Święto Kwiatów (port. Festa da Flor). Pierwsze obchody Święta Kwiatów na Maderze podobno miały miejsce w 1954 r. i znane było wówczas jako Święto Róży. By uczcić początek wiosny w stolicy wyspy Funchal hodowcy prezentowali swoje najpiękniejsze kwiaty, a później odbywał się uroczysty bal. Stopniowo dodawano kolejne atrakcje, przeniesiono obchody na ulice miasta i festiwal nabrał kształtu, jaki znamy dziś.
W 2019 r. Święto Kwiatów odbywa się od 2 do 26 maja. (Każdego roku warto śledzić kalendarz wydarzeń turystycznych, by wiedzieć dokładnie, kiedy wybrać się na wyspę, aby być świadkiem tego wspaniałego widowiska – zobacz tutaj).
Choć w tym okresie na całej wyspie mają miejsce większe lub mniejsze atrakcje towarzyszące Świętu Kwiatów, największe obchody odbywają się w Funchal.


Obchody rozpoczyna tzw. Wall of Hope, czyli „Ściana Nadziei” (z port. Muro da Esperança) - parada dzieci, które udają się na Praça do Município, by ułożyć z kwiatów ścianę symbolicznie nawołując do pokoju na świecie. Zwyczaj kończy się wypuszczeniem gołębi. Mówi się, że ta tradycja sięga 1979 r.
Najbardziej wyczekiwanym przez wszystkich, a zwłaszcza turystów, elementem programu festiwalu jest słynna parada kwiatów. Co roku w niedzielne południe główna ulica Funchal, biegnąca wzdłuż wybrzeża (Avenida do Mar), przemienia się w scenę wielkiego widowiska. Specjalnie udekorowane kwiatami ruchome platformy, zespoły taneczne dorosłych, ale przede wszystkim zespoły dziecięce prezentują swój taneczno-muzyczny spektakl celebrujący piękno przyrody. Barwne i niesamowite stroje niczym przebrania zamieniają ludzi w kwiaty. Parada przyciąga tłumy widzów z całego świata, którzy obserwują wszystko ze specjalnie przygotowanych na ten dzień trybun.     
Słowa nie oddają uroku tego wydarzenia, więc polecam relację wideo z parady. W tym roku parada odbyła się 5 maja i można ją obejrzeć tutaj.
Atrakcje opisane powyżej to nie wszystko. W centrum miasta turyści mogą podziwiać wystawę kwiatów, a także wyjątkowe dywany ułożone z kwiatów. Święto Kwiatów łączy się również z modą. Dziesięciu projektantów przedstawia po trzy projekty inspirowane pięknem kwiatów w trakcie pokazu mody. Prawie codzienne wieczorami odbywają się koncerty zespołów folklorystycznych. Organizatorzy przewidują też specjalne koncerty odbywające się w słynnych maderskich ogrodach. Święto Kwiatów oferuje też coś dla miłośników motoryzacji – pokaz samochodów zabytkowych.
Poniżej przedstawiamy wybrane zdjęcia z parady Święta Kwiatów z 2009 r., której motywem przewodnim była postać Małego Księcia z książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego.

Tekst i zdjęcia: Justyna Kłaczany









czwartek, 14 marca 2019

„Oblicza Portugalii” – wystawa fotografii i pokaz slajdów podróżniczych w Książnicy Beskidzkiej w Bielsku-Białej


fot. Książnica Beskidzka

Jeszcze do końca marca w Książnicy Beskidzkiej w Bielsku-Białej można oglądać wystawę zdjęć zatytułowaną Oblicza Portugalii. Składają się na nią fotografie członków naszego Stowarzyszenia, a po raz pierwszy wystawa była prezentowana w maju ubiegłego roku Domu Kultury Bogucice – Zawodzie w Katowicach, który zorganizował ją z okazji wydarzenia Barwy Ziemi – Portugalia. Dziękujemy za udostępnienie zdjęć po raz kolejny.
W ostatni wtorek, 12 marca, odbył się wernisaż wystawy. Był on okazją do prezentacji slajdów podróżniczych, który został zatytułowany Podróż do Portugalii. Dziękujemy Książnicy Beskidzkiej za zaproszenie, a Państwu za przybycie, miło było wspólnie spędzić czas, porozmawiać o portugalskich podróżach i powymieniać się doświadczeniami. Zapraszamy na kolejne spotkania ;-)

fot. Książnica Beskidzka

fot. Książnica Beskidzka

fot. Ula Czerwińska

fot. Ula Czerwińska


środa, 6 marca 2019

Portugalskie lektury z ostatnich miesięcy, czyli co czytać w najbliższym czasie


Jeśli zastanawiacie się, po jaką książkę do czytania sięgnąć, bo akurat skończyliście ostatnią lekturę, polecam parę portugalskich tytułów wydanych w ostatnim czasie w Polsce. Staram się śledzić rynek wydawniczy pod kątem wydawanych u nas portugalskich tytułów i w ostatnim czasie pojawiło się kilka ciekawych tytułów. Być może nie o wszystkich jeszcze słyszeliście :-)



Ricardo Henriques i André Letria
Tłumaczenie: Jakub Jankowski
Teatr
Tako 2018

Teatr to kolejne po Morzu polskie tłumaczenie książki Ricardo Henriquesa, tym razem przy współautorstwie André Letrii. To ilustrowany leksykon dla dzieci, który polecam jednak także dorosłym. Bawi się znaczeniami figur i słów związanych właśnie z teatrem ˗ sztuką, która mieści w sobie wiele dziedzin, które można z kolei poznawać na wiele różnych sposobów. Na książkę składa się też zadaniariusz, z pomocą którego można przygotować, w domu i w szkole, eksponaty związane z teatrem – kukiełki, dekoracje, maski, stroje. Jak czytamy wewnątrz okładki:
„Tak naprawdę to książka dla wszystkich. Jest przewodnikiem, który pomaga w odkrywaniu świata teatru; nie musi być czytana strona po stronie. To dobra pozycja, która sprzyja integracji rodzinnej i tworzeniu więzów ze sztuką” – stwierdza Ricardo Henriques. „Ktoś w jakimś miejscu, kto widzi, jak się staje – oto teatr”.


Nuno Saraiva
Przekład: Grażyma Jadwiszczak, Jakub Jankowski, Zuzanna Szpura
A wszystko to Fado!
Biblioteka Iberyjska 2018


To genialny komiks, który zabiera nas do świata fado. Książka jest zbiorem trzynastu komiksowych felietonów, które były publikowane w „Tabu”, dodatku do portugalskiej gazety „Sol”. Ta oryginalna inicjatywa autora powstała we współpracy z Museu do Fado, co może świadczyć o jakości przedsięwzięcia.
Wśród komiksowych historii spotkacie m.in. Carlosa do Carmo, Marizę, Amálię Rodrigues, Camané, Fernanda Maurício czy Fernanda Pessoę. Niech zachęci Was opis na ostatniej stronie okładki:
„Ta książka to właściwie musical, dźwiękowy komiks do słuchania podczas lektury. To nieustanne amory między sprzedającą na targu ryby dziewczyną a rybakiem z pobliskiego portu. To dziecko wymykające się z domu, aby posłuchać Króla. To Mężczyzna w mieście. Prostak, który nie przepada za pomarańczami. To ulica, która chociaż „brudna”, rozkwitała namiętnością melodii. To ostatni kieliszek w godzinie pożegnania, po której nastąpiło kolejne spotkanie. To śpiew, który ją pochwycił. Jazda taksówką aż do przeszłości. Poetyka dla poetów. Dwa czy trzy pociągnięcia ołówkiem dla rysowników. Japończyk, który chce tchnąć życie w martwą gitarę. To film, który tańczy w Angoli, Brazylii, Hiszpanii i tu, w Portugalii. I on, który najpierw nie przychodzi, a potem już nigdy więcej jej nie zostawia. A wszystko to Fado! Nawet tuk tuk, przemykający posłaniec namiętności, jest Fado, zanim przerodzi się w plagę zalewającą ulice Lizbony. Nawet wiśnióweczka pana António jest Fado. Czy też Tintin, spacerujący po pchlim targu. Ośmielę się wręcz twierdzić, że i pędzel malarza Carlosa Botelho, który nienawidził Fado, był nim w rzeczy samej. A wszystko to Fado!”.





José Saramago
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Rozterki śmierci
Rebis 2019

Całkiem niedawno polską premierę miała powieść Saramago, która w Portugalii ukazała się w 2005 roku. Tytułowe rozterki tytułowej śmierci biorą się stąd, że śmierć jest sfrustrowana tym, jak jest postrzegana przez ludzkość, która, co oczywiste, nienawidzi jej. Postanawia zatem porzucić swoje zajęcie, co początkowo wydaje się błogosławieństwem dla ludzkości.

W tej całkiem niebanalnej powieści Saramago z charakterystycznym dla niego humorem i ironią każe czytelnikowi zastanowić się nad życiem i kondycją współczesnego człowieka, rozważa wraz z nim o życiu, śmierci, miłości i sensie ludzkiego istnienia.





Gonçalo M. Tavares
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Encyklopedia. Notatki
słowo/obraz terytoria 2018

Po wydawanych u nas dotąd powieściach Tavaresa (zob. tutaj), mamy okazję poznać twórczość pisarza z nieco innej strony. Dostajemy pewnego rodzaju księgę – zapis rozmów, lektur i myśli krążących wokół takich tematów, jak nauka, strach, muzyka, związki i literatura.











Lídia Jorge
Przekład: Tamara Sobolska
Ci, o których pamiętamy
Świat Książki 2018


Jest rok 2004. Portugalka Ana Maria Machado mieszkająca w Waszyngtonie i pracująca dla tamtejszej telewizji zostaje poproszona o nakręcenie dokumentalnego filmu o Rewolucji Goździków z 1974 roku. Początkowo Ana protestuje – nie ma zamiaru wracać do Lizbony, gdzie nadal mieszka jej ojciec, nie interesują jej też losy jej kraju, przynajmniej pozornie. Ostatecznie wyjeżdża do Lizbony i zamieszkuje w domu ojca, który kiedyś był też jej domem. Domem, w którym gdy żyła jeszcze jej matka, tworzyli kochającą się rodzinę.
Do pracy nad filmem bohaterka zatrudnia dwójkę dawnych przyjaciół ze studiów. We trójkę po kolei odwiedzają osoby związane z rewolucją, a motywem przewodnim i kryterium doboru bohaterów realizowanego filmu jest pewne zdjęcie z czasów rewolucji, znalezione przez Anę wśród rzeczy ojca. Pamiętała je z dzieciństwa. W ogóle praca nad filmem i powrót do dawnych czasów przeplatają się z osobistymi rozterkami bohaterki, problemami ojca i problemami z ojcem, który ukrywa przed córką dosyć istotne kwestie dotyczące swojego życia.
To chyba jedyna jak dotąd wydana w Polsce książka popularnej portugalskiej pisarki, zdobywczyni wielu nagród literackich, portugalskich i zagranicznych. Warto przeczytać.


Afonso Cruz
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Dokąd odchodzą parasolki
Rebis 2018

Afonso Cruz to jeden z najbardziej znanych portugalskich pisarzy. To jego druga książka, po Kukle
Kokoschki, wydana w Polsce.
Dokąd odchodzą parasolki to niesamowita powieść, której akcja i bohaterowie nie mają nic wspólnego z Portugalią,  jednak gorąco ją polecam. Tłem opisywanych tu historii jest Orient, a ich bohaterami przeróżne postaci, wśród których główną jest znany w mieście sprzedawca dywanów, jego żona, kuzyn, siostra, dziecko, ale także zaprzyjaźniony Hindus czy ważny w mieście komendant. Jedno z nich chce być niewidzialne, inne chciałoby latać unosząc się ponad wszystkim, co ma na co dzień, a jeszcze inne robi wszystko by być jak najbardziej widocznym. Jeden z bohaterów jest niemową, a jeszcze inny wykorzystuje swoją władzę do nadużyć, przez które cierpi wiele osób.
Historie postaci z powieści łączą się w spójną całość, są też uzupełniane przypowieściami i mądrościami Wschodu. Ponadto książka jest ładnie wydana, zawiera ciekawe ilustracje, które uzupełniają opisane historie, a wstęp składa się tylko z ilustracji.
Po początkowym „rozpoznawaniu” powieść wciąga. Polecam.


Pierre-Henry Gomont
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Twierdzi Pereira 
Mucha Comics 2018

Twierdzi Pereira to doskonały komiks, świetnie wydany, który jest adaptacją powieści genialnego włoskiego pisarza (miłośnika Portugalii) Antonia Tabucchiego. Tytułowy Pereira jest starzejącym się redaktorem, który jest też obserwatorem reżimu Salazara umacniającego się w Portugalii. Jest upalne lato 1939 roku, a w Lizbonie trwają strajki i ogólne niezadowolenie społeczne oraz strach przed jutrem podsycany wydarzeniami w Hiszpanii, opanowanej przez wojska generała Franco.

Pereira, dotąd niemy obserwator wydarzeń, pogrążony w literaturze i wspomnieniach, w pewnym momencie znajduje się w sytuacji, która pozwala na postawienie pytania, jak czytamy na okładce książki, czy zwykły szary człowiek jest w stanie cokolwiek zdziałać w obliczu rodzącej się dyktatury. Bodźcem do działania jest spotkanie z dwojgiem młodych ludzi, a cała sytuacja, w której znalazł się Pereira, przyprawia o dreszcze.




Pascal Garnier
Tłumaczenie: Gabriela Hałat
Teoria pandy
Claroscuro 2018

Ta książka to raczej niewielki bonus w tym zestawieniu, bowiem ani jej autor nie jest Portugalczykiem, ani akcja nie dzieje się w Portugalii. Główny bohater, Gabriel, przybywa do niewielkiego francuskiego miasteczka w Bretanii i zaprzyjaźnia się z José, właścicielem lokalu o nazwie Faro. Okazuje się, że jest on Portugalczykiem właśnie z Faro, tęskniącym za rodzinnymi stronami. Ożenił się jednak z kobietą stąd i tu założył portugalską restaurację, w której można zjeść bacalhau, pojawiają się też inne akcenty portugalskiej kuchni. I choć sama historia opisana w powieści do wesołych raczej nie należy, polecam książkę, bo to kawałek bardzo dobrej literatury.


sobota, 17 listopada 2018

Ana Laíns in Katowice - a wonderful concert at the Silesian Philharmonic to open the cycle Fado in Katowice (9.11.2018)


9 November 2018 will go down in history as the day of the first concert of Ana Laíns in Poland. At the same time, the concert initiated a series of concerts called Fado in Katowice planned by our Association. It was an amazing evening ending our hard work of the last few months. New challenges and experiences, but it was worth it!

We have written a lot about Ana on our blog – we have presented her biography and albums. Having waited for her concert for so long, having listened to her music and her wonderful voice, having read the reviews of her performances in Europe, we expected something very special… and we got it! I am not afraid to write that we participated in an exceptional event. 

Before Ana came on stage, Regina Gowarzewska in a few words introduced the artist, our Association and
Regina Gowarzewska
“Fado in Katowice”. Later, the time came for the star of the evening. Although Ana Laíns does not consider herself a star, she fully deserves this title, which she showed during the concert in Katowice. At the begining, only the musicians appeared on stage – Paulo Loureiro (piano), Carlos Lopes (accordion), Bruno Chaveiro (Portuguese guitar) and João Coelho (drums). The concert started with Portucalis in an instrumental version. Immediately, the evening became magical. Similarly to the way Portucalis introduces the listeners to the mood of Ana’s album, thanks to the song we immediately learnt what to expect that evening. 
Expectations raised immediately, but they were fully satisfied. Ana’s voice appeared in the first sounds of amazing Fado do Tempo Morto. The audience reacted enthusiastically as they heard it live for the first time. The next song was fado from Mouraria entitled Zanguei-me com o Meu Amor being Mouraria Estilizado which you probably know in other versions. Ana’s interpretation is stunning. Her diamond voice adds additional value to this beautiful song. It seems that it was after this song that Ana greeted the audience and received a big round of applause for her quite successful attempts to speak Polish. Next, she performed a song from Quatro Caminhos album entitled Não Sou Nascida do Fado. Apart from being an incredible song, it is also Ana’s debut as a writer of lyrics. Music was composed by Reynaldo Varela. Next song, this time from Portucalis, is also an exceptional piece – the music for this poem by Fernando Pessoa was written by Luiz Caracol (who might be familiar to you because he cooperated with Sara Tavares). On her album Ana sings Não Sei o quê Desgosta with Luís Reperesas. The solo version from Katowice was as brilliant as on the album. The singer showed us that her duets are incredible and amazing, but she does not need anybody to create magic and a true vocal masterpiece. 


Não Sei Quantas Almas Tenho is another wonderful piece from Portucalis. This time the music to Fernando Pessoa’s poem was composed by Paulo Loureiro who played the piano. Paulo is also Ana’s husband. The next two songs are also from Portucalis. These are wonderful compositions Ana told the audience about. The reason why they were included on the album and sang in concerts is Ana’s exceptional passion for Portugal and the Portuguese language, as well as its culture, tradition and the whole musical heritage of this wonderful country which she holds so dear. I am writing about Ai Flores do Verde Pino and totally enchanting Mi Morena – a song from Trás-os-Montes region sang in Mirandés language. Ana said it is the second official language of Portugal, which, unfortunately, is not taught at schools anymore and the use of it slowly disappears. Emotions were running high as these interpretations were really beautiful and it was not even half of the concert! Next, time came for a piece by Sebastião Antunes and Paulo Loureiro A Verdade da Mentira, which was the first single from Portucalis and had a very creative music video.

After this excellent song, Ana politely invited the musicians for coffee and stayed on stage only with Paulo. Incredible Fado das Horas followed. The piece was made famous by Ana’s favourite Teresa de Noronha. The version only accompanied by Paulo Loureiro’s sensual piano amazed the audience. Even the ones who had not  listened to fado before were touched (I have learned it from the messages you sent me). Quatro Caminhos is a title track of Ana’s second album. It was written by Amélia Muge and Diogo Clemente. You may be familiar with it as it appeared on some fado compilations in Poland. This time the song was performed live and we could see how exceptional it is. Roseiral is an exciting piece written by Jorge Fernando from debut Sentidos album. An interesting moment came when Ana sang Charanga do Tempo, which on the album is performed with Mafalda Arnauth. It was composed by Carlos Lopes and has lyrics written by Ana. Ana tried to teach the audience to sing parts of it, but it was not an easy task. The lyrics are a tongue twister. The audience liked it a lot and welcomed it with a huge round of applause. Two traditional songs followed reflecting Ana’s inspiration with her country and its traditions. A very exceptional instrument appeared in this part – the Portuguese adufe, which is linked to the Moors who used to inhabit the Portuguese land. Incredible interpretation of Senorha do Almortão and Cantiga Bailada took us to regions of Portugal, culturally and musically rich and less known by tourists. This part of the concert moved the audience the most. People were delighted and enchanted by the energetic and dynamic sounds, as the majority of them had not heard about adufe or the songs from Beira Baixa. 


At the end, we came back to a Fado tavern to listen to two unforgettable songs of Amália Rodrigues: Barco Negro and Vou Dar de Beber a Dor. Ana’s interpretations add new value to these compositions and make the listeners feel as if being in Lisbon, which almost every night is full of fadistas’ voices. The concert unexpectedly came to an end. After being in the land of magic and Portucalis created by Ana Laíns for 90 minutes, the time to say goodbye came. The artist thanked the organisers and the Silesian Philharmonic, the company responsible for the sound, and first and foremost, the audience. The listeners did not want to let their new favourite artist leave, so they asked for an encore. We listened to Amor por Portugal a song by Dulce Pontes with music by Ennio Morricone (lyrics by Dulce Pontes). It is an extremely emotional and moving piece about love for Portugal. The artist was very moved too and she received standing ovation. Here is the Magic of Fado.


“Fado in Katowice” came true and its first chapter went down in history. It was a challenge for our Association, but it was successful – don’t you think? We are honoured that Ana Laíns accepted our invitation. We are also grateful for her assistance and valuable organisational tips. We are proud that we gained new wonderful friends with whom we spent a few days. We showed them Katowice (luckily without much smog), our cuisine (Silesian żur was a hit!) and told stories about the region. I hope our guests will have very nice memories. We will keep ours for long!


Now there is also time to say thank you. We would like to thank RMF Classic radio for very satisfying cooperation. Our thanks go also to “Dziennik Zachodni” and especially to Anna Ładniuk and Krystyna Augustyniak for publishing extensive information about the singer. We would also like to thank the Polish-Portuguese Chamber of Commerce for promoting the concert and the media patrons of the event: “Wybieram Kulturę” portal, “Ultramaryna”, “Co Jest Grane24” and “Gazeta Wyborcza Katowice”. We also thank Legal Culture Foundation – a partner of the event which promoted the concert. Our thanks also go to Radio Wrocław Kultura (Ula Andruszko), Radio Opole (Mariusz Majeran), Radio Katowice and Television Katowice. Thanks to Marcin Kydryński for interesting announcements of the concert in Siesta.
We would like to thank all web portals and various institutions for spreading the news about our event, and also for the possibility to distribute our leaflets and posters. We give many thanks to the Instituteof Romance Languages and Translation Studies at the University of Silesia (Sylwia Klos), as well as the Institute of Romance Philology at Adam MickiewiczUniversity in Poznań (Grażyna Jadwiszczak). We would also like to thank the CamõesInstitute for informing about the concert. Our sincere thanks go also to the Q Hotel in Katowice for a warm welcome the staff had given to the artists, and also to the taxi driver from Echo Taxi for professional transport service. For promoting the concert, we would also like to thanks fantastic people from Claroscuro publishing house and other publishing houses participating in the Silesian Book Fair. We also thank the Silesian Philharmonic for valuable organisational tips. Special thanks go to Ms Elżbieta Huzior for her commitment and professional assistance on the day of the concert, as well as to Mr Roman Huzior for his beautiful photographs. Finally , we would like to thank Mr Krzysztof Resenberger for another series of wonderful photographs and financial assistance without which the concert would not take place. We thank Justyna Kłaczany for engagement, Ola Tarnawa for designing our posters and Fado inKatowice logo. We give many thanks to Anna Kłaczany for accounting advice. We would especially to thank all members of the Association engaged in the project. We count on you all in the next events.
We regret that we had not received financial assistance from sponsors or the patronage of the Embassy of Portugal in Warsaw.
We thank everybody for taking part in the concert. Please spread the positive energy Ana Laíns has given us with her Portucalis and recommend her music!  

Translated by Justyna Kłaczany
Photos by Roman Huzior, Krzysztof Rosenberger



Paulo Loureiro & Ana Laíns
Bruno Chaveiro
Carlos Lopes & Ana Laíns
Paulo Loureiro & Ana Laíns
Bruno Chaveiro & João Coelho



Sound check - Ana Laíns & musicians
Sound check - Carlos Lopes i Bruno Chaveiro
A moment before the start