Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jazz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jazz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2015

Niesamowita Maria João w Katowicach (NOSPR, 27.04.2015)

Maria João na scenie NOSPR (autor zdjęcia Radoslaw Kazmierczak, źródło tutaj)

Przyznam się, że pierwszym powodem, dla którego zdecydowałem się pójść na koncert było to, że Maria João jest Portugalką. Gdy dostałem od koleżanki wiadomość o koncercie nie znałem jeszcze jej twórczości. Dopiero potem odsłuchałem i obejrzałem nagrania zamieszczone na Youtube.com i zacząłem podejrzewać, że pierwszy impuls był właściwy, i że taką muzykę koniecznie trzeba zobaczyć na żywo. Oglądając zasoby internetu bardziej podobały mi się wcześniejsze nagrania Artystki, te z projektu OGRE wydały się mniej przystępne i za bardzo przesycone elektroniką, której nie każde wydanie jestem w stanie strawić. Niesłusznie.

Koncert rozpoczął się z niemal półgodzinnym opóźnieniem, ale w końcu, po zapowiedzi konferansjera festiwalu na scenę weszła Maria João i jej dwaj muzycy (używający tylko komputerów i syntezatorów) João Farinha i André Nascimento. Zaczęło się od... ćwierkania ptaków, które pojawiło się na początku pierwszego utworu. Potem ptasie trele przeszły w mocno elektroniczne dźwięki wydobywane przez urządzenia, które obsługiwali towarzysze Artystki, i co trochę mnie zmroziło, bo nie były zbyt przyjazne dla moich uszu. Na szczęście nie trwało to długo i w końcu gwiazda wieczoru zaśpiewała. A zrobiła to w taki sposób, że od razu wiedziałem, że będzie super. Nie ulega wątpliwości, że jest profesjonalistką pierwszej klasy, która świetnie się czuje w tym co robi – w tym przypadku wykonując materiał z projektu OGRE.
A trzeba wiedzieć, że Maria João jest artystką, która w muzyce, zwłaszcza w jazzie, z którym głównie jest utożsamiana, nie zna granic. Pisano o tym zresztą i mówiono we wszystkich zapowiedziach katowickiego koncertu. Przez 30 lat występowania na scenie i nagrywania płyt płynnie poruszała się między gatunkami jazzu, muzyki etnicznej czy symfonicznej. Od kilku lat występuje z projektem OGRE, ale jest już gotowa nowa płyta, która co prawda jeszcze się nie ukazała, ale wokalistka przywiozła ją do Katowic i można ją było kupić. Ten, kto to zrobił, wie już w jakim kierunku muzycznym Maria Joao podążyła tym razem.
Artystka na scenie wyglądała niesamowicie, trochę skojarzyła się, mi i moim koncertowym współsłuchaczom, z Japonką, chyba głównie przez fryzurę z dopiętym ogromnym czerwonym kwiatem. No i przez brzmiący z japońska repertuar. Nie cały rzecz jasna, ale przede wszystkim utwór Má é do Bom.
W pewnym momencie pojawił się medley znanych utworów, które być może mieliśmy rozpoznać, m.in. I Get A Kick Out Of You Franka Sinatry i Summertime Georga Gershwina.

Artystka nawiązała świetny kontakt z publicznością, której chyba bardzo spodobała się twórczość Portugalczyków. W przerwach między utworami opowiedziała kilka rzeczy o sobie, m.in. o tym, że ona urodziła się w Portugalii, ale jej mama pochodzi z Mozambiku, więc ona sama jest częściowo Afrykanką. Wyznała też, że mieszka w fajnym domu z wielkim ogrodem, w którym lubi pracować. Ma kilka psów, chyba kota i pewnie coś tam jeszcze, co mogło mi umknąć. Przy piosence Toxic, która też mogła być nam znana, a której wersja OGRE jest nieziemska, wyznała nawet (choć nieco żartobliwie i z przymrużeniem oka), że bardzo lubi Britney. Lubi też Beyonce, Gagę... Wszystkie je lubi. Śmieszna była sytuacja z katarem, w której kulminacji, pokazując na cieknący z nosa katar zapytała, jak na to mówimy po polsku. Padły odpowiedzi: gile, szpiki i inne takie (o katarze nikt nie wspomniał). Potem ku rozbawieniu publiczności, po instrukcjach tejże, Maria powiedziała "I have a szpiki".

Koncert trwał ponad półtorej godziny, ale gdy Artystka zapowiedziała, że zbliżamy się do końca zdawało się, że minęło może pół godziny. Oprócz wspomnianych tytułów na koncercie były też, a raczej przede wszystkim autorskie utwory projektu OGRE, m.in. nastrojowe A Ilha czy mocno elektroniczne i trochę skoczne Ha Gente Aqui. Bardzo ciekawie zabrzmiało na żywo Reggae da Maria (wykonanie z 2012 r. zamieszczam poniżej). Było super, na bis cała trójka wykonała a capella The Lion Sleeps Tonight - poniżej starsze wykonanie - mam wrażenie, że to w Katowicach było jeszcze bardziej żywiołowe, doprowadziło zresztą do owacji na stojąco.
Nie mam własnych zdjęć, mimo miejsca w pierwszym rzędzie, bo przed koncertem wybrzmiał komunikat, że fotografowanie i nagrywanie jest zabronione. A szkoda, bo tak barwna Artystka byłaby też wspaniałym obiektem do fotografowania. Zamieszczam zatem zdjęcia, które Maria udostępniła na swojej stronie na Facebooku - pozostałe możecie obejrzeć sami - tutaj. Polecam też konto z projektem OGRE na Youtube.

Obrigado Maria João! Obrigado OGRE!





Artyści wraz z organizatorami koncertu (autor zdjęcia Radoslaw Kazmierczak, źródło tutaj)

czwartek, 8 stycznia 2015

Dulce Pontes wystąpi 14 lutego w Krakowie na koncercie Ennio Morricone

Okładka płyty Dulce Pontes Momentos z 2010 r. (źródło zdjęcia tutaj)
Słynna portugalska pieśniarka wystąpi niedługo w Polsce. Będzie towarzyszyć włoskiemu kompozytorowi podczas jego krakowskiego koncertu, który odbędzie się w ramach jubileuszowej trasy Ennio Morricone pod hasłem "50 lat muzyki".
Nie jest to pierwsze spotkanie Artystów - poniżej zamieszczam link do ich wspólnego występu kilka lat temu w Weronie. Ponadto w 2003 roku ukazał się album Dulce Pontes Focus, który powstał we współpracy z włoskim kompozytorem. Oprócz tego, że Dulce zaśpiewała już istniejące utwory Morricone, na płycie znalazły się kompozycje przygotowane specjalnie na jej płytę. Poniżej zamieszczam też link do ich najbardziej znanego wspólnego utworu Your Love.
Dulce Pontes jest znaną i cenioną portugalską artystką tworzącą i wykonującą muzykę popową i folkową, ale także poważną. Sama określa się jako wykonawczyni nurtu world music. Pewne jest, że jej twórczość miała w latach 90. XX w. ogromne znaczenie dla odrodzenia się w Portugalii fado.
Sama Artystka początkowo chciała być pianistką, potem jednak wygrała lokalny konkurs wokalny i zmieniła zdanie. W 1991 roku reprezentowała Portugalię na Eurowizji wykonując utwór Lusitana Paixão (Luzytańska namiętność) i zajmując ósme miejsce. W kolejnym roku ukazał się jej pierwszy album Lusitana z repertuarem popowo-folkowym. W 1993 r. ukazał się album Lágrimas, z muzyką fado, ale nie tradycyjnym lecz połączonym ze współczesną muzyką z różnych zakątków świata. Znalazły się tam jednak także utwory zaśpiewane jak klasyczne fado - jedynie z akompaniamentem gitary klasycznej i portugalskiej, nagrane razem w studio. Najbardziej znanym utworem z płyty okazała się Pieśń morza, czyli A Canção do Mar (pierwotnie utwór Amálii Rodrigues), z którą Dulce Pontes do dziś kojarzona jest na całym świecie. Pieśń miała wiele wykonań nie tylko w Portugalii, została wykorzystana m.in. w filmie Gregory'ego Hoblita Lęk pierwotny.
Kolejne albumy artystki to koncertowy Brisa do Coração (1994), Caminhos (1996), uznany przez krytyków za najlepszy dotąd album Dulce Primeiro Canto (1999) z elementami jazzu i gościnnym udziałem Marii João, Best Of (2002), wspomniany wyżej Focus (2003) z udziałem Ennio Morricone i O Coração Tem Três Portas (2006). Ostatnim albumem jest wydany w 2010 roku Momentos.
Dulce Pontes współpracowała z wieloma Artystami, do najciekawszych należą Andrea Bocelli, Cesária Évora, Caetano Veloso, Marisa Monte, Carlos Nuñez, The Chieftains czy Greczynka Eleftherią Arvanitaki. W Grecji zresztą, podobnie jak w Hiszpanii, Dulce ma zazwyczaj najwięcej zagranicznych koncertów.

Informacje o koncercie Ennio Morricone z udziałem Dulce Pontes oraz biletach można znaleźć na stronie krakowskiej Areny.


Dulce Pontes & Ennio Morricone - Your Love


Dulce Pontes - A Canção do Mar


Dulce Pontes - Lusitana Paixão (występ na konkursie Eurowizji)


Dulce Pontes & Ennio Morricone - wspólny występ w Weronie

piątek, 1 sierpnia 2014

Jazz em Aogosto 2014 w Lizbonie




Lato to czas niezliczonych imprez i festiwali muzycznych w Portugalii. Kolejny godny uwagi to Jazz em Aogosto 2014, który dziś o godz. 21.30 zaczyna się w Lizbonie. Na dziesięć dni miasto staje się stolicą jazzu, a na scenie zaprezentują się znakomitości tego gatunku muzyki. Impreza zdobyła wyróżnienie Europe Jazz Network, i w tym roku odbywa się już po raz 31.
Organizatorem festiwalu jest Fundacja Gulbenkiana, a koncerty odbywać się będą na scenie przy siedzibie fundacji, na Avenida de Berna.
Zaplanowano następujące występy:

01 sierpnia | James Blood Ulmer & the Memphis Blood Blues Band feat. Vernon Reid
02 sierpnia | Evan Parker and US pianist Matthew Shipp
03 sierpnia | Ceramic Dog
04 sierpnia | Real Thing # 3
05 sierpnia | Lisboa Berlin Trio
06 sierpnia | Big Rain
07 sierpnia | Joëlle Léandre / Fred Frith / Hamid Drake
08 sierpnia | MMM Quartet
09 sierpnia | Massacre
10 sierpnia | LUME - Lisbon Underground Music Ensemble

Informacje o imprezie i artystach można znaleźć na stronie internetowej fundacji (tutaj).