wtorek, 17 września 2019

Silvana Peres – „Fado no Pé” + KONKURS


Fado no Pé to debiutancki album Silvany Peres, który ukazał się w 2017 r. Jednak Silvana nie była już wówczas debiutantką na portugalskim rynku muzycznym. Od 2009 roku śpiewa na stałe w domach fado. Śpiewanie to jedna z jej pasji, drugą jest taniec. 

Z tych dwóch pasji powstał projekt Fado no Pé, który ponad dwa lata temu nagrano też na płycie. Jej producentem był Edu Miranda, mieszkający w Lizbonie brazylijski muzyk, który towarzyszy Silvanie na koncertach (zagra też w Katowicach). Na płycie grał też na mandolinie, gitarze i ukulele i odpowiada za aranżacje utworów. Inni muzycy, którzy pojawili się na płycie to Carlos Lopes, który zagrał na akordeonie (ten sam, który grał na akordeonie na koncercie Any Laíns w Katowicach), Tuniko Goulart udzielający się na basie, Ruca Rebordão na perkusji i gościnnie João Pedro Santos na klarnecie. Efekt jest fantastyczny – powstał ciekawy materiał łączący tradycyjne fado z rytmami brazylijskimi i afrykańskimi, którym towarzyszą tańce kulturowe tych regionów. Podróż Silvany przez te wszystkie kultury i ich dźwięki zaowocowała dziesięcioma utworami nurtu world music na najwyższym poziomie, zarejestrowanymi na płycie (na koncertach pojawiają się jeszcze inne).

O płycie Artystka zaczęła myśleć już w 2014 roku, po odbytych podróżach związanych z tańcem, które wiązały się z wieloma występami w Europie i Brazylii. Ówczesne kontakty z luzofońską społecznością – tancerzami, muzykami, kompozytorami i wykonawcami i doświadczanie ich ogromnej różnorodności kulturowej sprawiły, że poczuła potrzebę stworzenia tego albumu. Powstała płyta ilustrująca różnorodność kulturową, którą artystka żyła, opisująca ją w kontekście muzyki luzofońskiej. Należy pamiętać, że to nie jest typowa płyta fado. Przede wszystkim gitarę portugalską zastąpiono mandoliną – instrumentem obecnym w muzyce trzech kontynentów, obecnej na płycie, a więc Europy, Ameryki Południowej i Afryki. Są to znane utwory fado, śpiewane w stylu fado, jednak gatunek ten nie jest centrum projektu – jest jego częścią, podobnie jak samba, tango, coladeira, bolero, chorinho, czy afoxé.

Wybór repertuaru nie był przypadkowy. Artystce zależało na śpiewaniu utworów symbolizujących uczucia i emocje, które odczuwamy przez całe nasze życie, będąc w związkach, spędzając czas z rodziną, przyjaciółmi – po prostu żyjąc. Otwierający album Saudades do Brasil em Portugal symbolizuje zerwanie, natomiast Ausência (jak sama nazwa wskazuje) – nieobecność, poczucie nieobecności lub nawet jej potrzebę. Se tardas amor não venhas ma symbolizować przede wszystkim rozmowę, dyskusję. Mãe Preta symbolizuje ofiarę i poświęcanie się dla innych, natomiast De volta para o meu aconchego pasję i czystość pierwszej miłości. Utwór Viver e Sonhar ma symbolizować otwartość człowieka na to, co przynosi nam życie. Zazdrość to symbol, którego możemy się dopatrzeć w Meu amor marinheiro. Era já tarde symbolizuje saudade oraz związek i znaczenie, jakie istnieje między FADO i SAUDADE, portugalskim słowem, którego właściwie nie da się przetłumaczyć na inne języki, oznaczającym tęsknotę za czymś nieokreślonym połączoną z melancholijnością... Sei que nunca vais dizer symbolizuje żałobę, a zamykający płytę Rapsódia de Marchas symbolizuje i zarazem honoruje trzy dzielnice Lizbony, w których Silvana śpiewa w domach fado: Alfamę, Mourarię i Bairro Alto. W albumie tym artystka odnosi się do wielokulturowości, w której żyjemy i poruszamy się, i wyraża to, jak sama mówiła w wywiadach, w trójkącie, który zawiera się między muzyką, sztuką i tańcem.

Warto też dodać, że album Fado no Pé został bardzo dobrze przyjęty przez opinię publiczną, krytykę i prasę, a „Blitz Magazine” uznał go za jeden z dziesięciu najlepszych albumów muzyki światowej z 2017 roku, co jest o tyle satysfakcjonującym wyróżnieniem, że za płytą nie stoi żadna duża wytwórnia.

Niektóre utwory z płyty będziecie mogli usłyszeć na żywo na koncercie w Fado w Katowicach. Silvana po raz pierwszy przyjedzie na koncert do Polski. Zaśpiewa 9 listopada 2019 r. w Filharmonii Śląskiej. BILETY na koncert są dostępne tutaj oraz w Media Markt i u innych partnerów Ticketmaster Polska.

Patronat Honorowy nad koncertem objął Ambasador Portugalii w Warszawie Pan Luís Cabaço.
Patronat nad koncertem objął Instytut Camões w Warszawie.
Partnerami koncertu są Legalna Kultura i Hotel Vienna House Easy Katowice.
Współpraca redakcyjna: RMF Classic.
Patronat medialny: „Dziennik Zachodni”, „Nasze Miasto”, TVP Katowice, Silesia24
KONKURS

A wśród uczestników koncertu rozlosujemy płyty Silvany oraz koncertowe plakaty z autografem.




niedziela, 21 lipca 2019

Portugalskie kościoły w Bangkoku


Jak wiadomo, na przestrzeni wieków Portugalczycy docierali w najdalsze zakątki świata. Pojawili się też w Tajlandii. Portugalscy żeglarze byli wśród pierwszych Europejczyków, którzy nawiązali dyplomatyczne stosunki z Syjamem. W 1787 roku przekroczyli rzekę i dotarli na tereny dzisiejszej dzielnicy chińskiej. Na obszarze Talat Noi otrzymali od króla Ramy I niewielki skrawek ziemi przylegający do rzeki Chao Phraya, na którym wybudowali kościół pw. Najświętszego Różańca, którego tajska nazwa brzmi Wat Kalawan i pochodzi od portugalskiego słowa Calvario, którego chyba nie trzeba tłumaczyć. Neogotycki budynek ma kremową fasadę z wysoką romańską iglicą i wyjątkowo piękne gotyckie okna witrażowe. Wewnątrz wrażenie robią pozłacane sufity i naturalnej wielkości wizerunek Jezusa, który jest noszony ulicami miasta podczas wielkanocnych procesji. Kościół jest chętnie odwiedzany przez turystów, a i wierni wyznania rzymskokatolickiego mogą tam wziąć udział w nabożeństwie.













Autorem powyższych zdjęć jest Krzysztof Rosenberger

Drugi portugalski kościół w Bangkoku nosi wezwanie Świętego Krzyża i ma długą historię. Obecna wersja budynku pochodzi z 1916 roku (niektóre źródła wskazują na rok 1913), jednak jest on dziedzictwem portugalsko-syjamskich stosunków z XVI wieku. Potomkowie pierwszych katolików portugalskich zbudowali pierwszy kościół Santa Cruz w 1770 roku – za wsparcie po upadku Ayutthaya otrzymali od króla Taksina tereny nad rzeką. Położona wśród starych domów nad brzegiem i nowszych budynków w głębi lądu w dzielnicy Sukhumvit, czerwonawa kopuła kościoła katolickiego jest ważnym punktem na Chao Phraya. Jego pierwsza wersja była drewniana, druga miała raczej chiński styl. Obecny budynek w stylu romańskim powstał za panowania króla Ramy VI, a jego twórcami byli włoscy architekci Annibale Rigotti i Mario Tamagno. Przez bramę wchodzi się do przestronnego dziedzińca, gdzie w pięknym ogrodzie znajduje się krucyfiks i posąg Maryi.

zdjęcie Krzysztof Rosenberger
źródło zdjęcia tutaj

wtorek, 9 lipca 2019

„Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody” - książka dla małych i dużych na każdą porę roku + KONKURS


Czy widzieliście kiedyś jak kwitnie marchew albo cebula? Pewnie tak, chociaż może nie zdajecie sobie z tego sprawy. A czy wiecie jak kwitnie ogórek albo arbuz? Zazwyczaj zjadamy je jako owoce i warzywa, a przecież każde z nich kwitnie. Czy potrafilibyście od razu udzielić odpowiedzi, gdyby zapytało Was o to dziecko? A co z roślinami polnymi? Podczas spaceru po łące albo polnej drodze co rusz padają pytania o niezwykle powszechny wrotycz pospolity, dziurawiec, babkę zwyczajną czy naparstnicę purpurową. Mak polny czy stokrotka pospolita to nie jedyne spotykane tam okazy.

A co ze zwierzętami? Bocian, mewa czy kaczka to łatwizna, ale co z kosem, kopciuszkiem czy modraszką zwyczajną? Jak odróżnić ją od szczygła, a jak jaskółkę od jerzyka? Mieliście sytuacje, że nie potrafiliście nazwać przylatującego na parapet ptaka? Jeszcze trudniejsze są płazy – rzekotka, ropucha czy grzebuszka to dla nas i tak zazwyczaj po prostu żaba, a jaszczurka, padalec czy gekon to też prawie zawsze to samo. A co dopiero motyle! Potraficie rozróżnić, który to paź królowej, która rusałka pokrzywnik, a która rusałka admirał? Albo wskazać bez zastanowienia, który to bielinek kapustnik i czym tak naprawdę różni się od szlaczkonia sylwetnika?


Ta książka z tym wszystkim Wam pomoże. Bez trudu odnajdziecie spotykane na spacerze rośliny i zwierzęta i znajdziecie podpowiedź, jak wytłumaczyć przyrodnicze zawiłości najmłodszym. Większość z nas wie zaledwie, jak wygląda sosna, brzoza, świerk i tuja, a wystarczy wyciągnąć z plecaka książkę (zresztą, najlepiej jej w ogóle nie chować), by dostrzec, że buk pospolity, olsza czarna, modrzew europejski czy dąb szypułkowy to bardzo popularne u nas drzewa. Albo gryzonie – myszy raczej znamy, ale kreta już nie tak łatwo zobaczyć, podobnie jak nocka dużego czy jeża, a dzieci pytają o nie bardzo często – w końcu kto nie złościł się na kopce kreta na trawniku!


Książka powstała z miłości do przyrody, która jest wszędzie. We wstępie czytamy:
„Nawet jeśli nasz dom stoi w centrum największego miasta na świecie, otoczony szerokimi ulicami pełnymi samochodów, to i tak codziennie mamy kontakt z naturą. Zawsze są przecież niebo i gwiazdy (choćby nawet schowały się za wieżowcami), chmury i deszcz, drzewa i kwiaty, no i zwierzęta. Dużo zwierząt”. A potem jeszcze: „Najłatwiej zacząć od ogródków i parków, w nich prawie zawsze można znaleźć ptaki, małe ssaki, jaszczurki i setki owadów – na ziemi, na drzewach i na kwiatach”. A więc w zasadzie z przyrodą mamy kontakt zawsze, nawet jeśli przeganiamy natrętną muchę, albo rano budzi nas śpiew ptaków za oknem. Albo pianie koguta. „Każda roślina, którą znajdziesz, każde drzewo, na które wejdziesz, każde małe stworzonko, które wypatrzysz, ma swoją historię do opowiedzenia i może nasunąć wiele pytań”. I właśnie Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody pomoże Wam opowiedzieć te historie i odkryć odpowiedzi na niezliczone pytania, które ciągle rodzą się w głowach – zarówno dzieci, jak i dorosłych. Mimo iż to książka portugalskich autorów, znajdziecie w niej treści o przyrodzie dostosowane do naszych polskich realiów, o co zadbał Mikołaj Golachowski, polski podróżnik i ekolog. Na pewno niczego nie zabraknie!

A autorki? Maria Ana Peixe Dias urodziła się w 1976 roku w Caldas da Rainha, choć większość życia spędziła w Oeiras, gdzie zainteresowały ją nagietki i ślimaki na działkach oraz pobliska stacja agronomiczna. Jest absolwentką biologii na Uniwersytecie Lizbońskim, gdzie napisała też doktorat na temat życia w wodach ujścia Tagu. Po studiach podróżowała obserwując przyrodę, m.in. badała migracje ptaków morskich. Romans z ptakami trwa u niej do tej pory, bo obecnie autorka książki pracuje w brytyjskiej organizacji BirdLife International.

Inês Teixeira do Rosário urodziła się w Lizbonie w 1973 roku, jednak dzieciństwo spędziła na wsi w Alentejo, co zdecydowanie miało wpływ na jej zainteresowanie przyrodą. Podobnie jak współautorka Na dworze ukończyła w Lizbonie biologię, a następnie na tym samym uniwersytecie zrobiła doktorat z ekologii, w którym zajmowała się szczególną myszą Cabrera's vole – gatunkiem niezwykle wrażliwym na Półwyspie Iberyjskim. Przyroda – nie tylko myszy, nietoperze i kameleony – to jej pasja i stale poszukuje nowych obiektów do studiowania.

Bernardo P. Carvalho, który jest autorem wszystkich genialnych
ilustracji w książce, urodził się w 1973 roku w Lizbonie i tam studiował na Akademii Sztuk Pięknych. W Portugalii jest współzałożycielem wydawnictwa książkowego i autorem ilustracji do książek, za które otrzymał wiele portugalskich i zagranicznych nagród. W Polsce inne jego ilustracje możecie zobaczyć w książce Przejścia nie ma!, również wydanej przez Wydawnictwo Dwie Siostry. W Na dworze dał popis swoich umiejętności rysując ptaki, płazy, gady i owady, wspaniale przedstawiając detale roślin, dbając o każdy szczegół kwiatów i liści. Znajdziecie tam wspaniałe plansze z okazami roślin i zwierząt, które możecie spotkać wychodząc z domu.

Ale z książki dowiecie się również o tym, co pod ziemią, pod wodą i pod niebem. Skąd wziął się węgiel, jakie są rodzaje skał, i które z nich są najtwardsze. Jak to możliwe, że ryby cały czas pływają i skąd biorą tlen. Skąd się wziął piasek na plaży i dlaczego poszczególne plaże różnią się szerokością. Czym Bałtyk różni się od innych mórz świata i skąd się biorą fale. To prawdziwa skarbnica wiedzy, i to na dodatek wiedzy bardzo interesującej, która wciąga nie tylko dorosłych, ale i dzieci, tak bardzo, że telewizja przestaje być ważna, a gra w telefonie zwyczajnie wydaje się nudna. No bo jak może nie wciągnąć wiedza o tym, z czego zbudowane są gwiazdy, skoro patrzymy na nie każdej letniej nocy na wakacjach u babci albo na koloniach na Mazurach? Albo kto by nie chciał zrobić prostej animacji, która pokaże ruch księżyca, albo poznać sposób, by zobaczyć powietrze? No i dlaczego niebo jest niebieskie, skąd się bierze deszcz i dlaczego czasami pojawia się tęcza, a czasami nie. Są tu nawet pomysły na nudne deszczowe dni!


A całość uzupełnia Słowniczek, w którym autorki opisały trudniejsze pojęcia wykorzystane w książce oraz Kalendarium. Kilka ważnych dat z odkryciami przyrodniczymi. Dla polskich czytelników dodano ponadto adresy internetowe organizacji i instytucji zajmujących się przyrodą i ekologią.

Maria Ana Peixe Dias, Inês Teixeira do Rosário
Bernardo P. Carvalho
Przekład: Tomasz Pindel
Adaptacja: Mikołaj Golachowski
Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2019

Na zdjęciach rozkładówki książki, źródło zdjęć autorów tutaj

KONKURS
 Aby wygrać egzemplarz książki Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody, zajrzyj do działu Konkursy na tym blogu (prawe menu) i weź udział w zabawie. Wylosujemy jednego szczęściarza, któremu prześlemy książkę. Jej sponsorem jest wydawca - Wydawnictwo Dwie Siostry, za co serdecznie dziękujemy!