poniedziałek, 6 listopada 2017

Portugalskie nowości płytowe - subiektywny wybór (6)

Znowu minęło sporo czasu od mojego ostatniego przeglądu portugalskich nowości na rynku muzycznym (zob. tutaj). A ukazało się sporo i niestety wiele płyt nie zostanie tu ujętych - skupiam się głównie na ostatnich nowościach i zapowiedziach. Na niektóre płyty czekałem z utęsknieniem, jak Sary Tavares, inne były sporym zaskoczeniem, bo nie wiedziałem, że mają się ukazać, jak ta Any Moury. Każdą z nich chcę jednak mieć w swojej kolekcji, jestem wszak tradycjonalistą, któremu nie wystarczą wersje piosenek w mp3.




Camané – Canta Marceneiro

Kiedy ktoś zabiera się za twórczość mistrza, to może to być albo wielki niewypał, albo genialna płyta. Jeśli jednak tym kimś jest też mistrz, jak np. Camané, to mamy sukces gwarantowany. Gdybyście nie znali dorobku Alfredo Marceneiro (1891−1982), koniecznie spieszcie nadrobić zaległości. Możecie też zacząć od tego, co proponuje Wam Camané. Od października dostępna jest jego płyta, wraz z DVD, na której książę fado genialnie rozprawia się z fado Marceneiro.






Sara Tavares – Fitxadu

Z różnych powodów premiera tej płyty była przekładana kilka razy, ale w końcu jest. I opłacało się czekać. Ten album jest naprawdę genialny, a Sara jak zwykle zaczarowuje swoim głosem, wprowadza nastrój błogości i uspokaja, wycisza a z drugiej strony dodaje też powera. Dużo się dzieje w tle, tzn. poza głosem Artystki, jest tam sporo elektroniki i nowoczesności, ale zupełnie to nie przeszkadza, doskonale się komponuje z całością. Są też goście – Paulo Flores, Toty Sa’Med i Princezito. Polecam.







Ana Bacalhau – Nome Próprio

Kolejna październikowa nowość to płyta znanej z zespołu Deolinda Any Bacalhau. Tym razem Artystka postanowiła nagrać solową płytę, na którą utwory napisali znakomici portugalscy twórcy. Są wśród nich Jorge Cruz, Nuno Prata, António Zambujo, Miguel Araújo (11 listopada będę na koncercie Miguela Araújo, podczas którego gościnnie wystąpi Ana – ciekawe czy wykonają ich wspólny utwór Ciúme z tej płyty), Capicua i inni. Sama Ana też napisała kilka utworów. Fani Deolindy od razu rozpoznają i w solowych utworach charakterystyczny głos i wokal Artystki, ale to chyba tylko zaleta tego albumu.




Tiago Bettencourt – A Procura

Szósta płyta tego zdolnego i interesującego Artysty jest, jak mówi jej tytuł, poszukiwaniem – pragnienia, zamiaru, chęci zrobienia czegoś i odnalezienia, poszukiwania w niekończącej się podróży. Tiago Bettencourt sam napisał wszystkie utwory, utrzymane w klimacie akustycznych trubadurowych piosenek, okraszonych popem i subtelną elektroniką. Artysta ciągle szuka muzycznych inspiracji, co jest cechą charakterystyczną dla jego twórczości i co słychać na płycie. Jakże pięknie słychać.







Marco Rodrigues – Copo Meio Cheio

Tego Artysty chyba też nikomu z fanów fado nie trzeba przedstawiać. Marco Rodrigues wydał we wrześniu czwartą, świetną płytę, na którą utwory napisali mu różni Artyści, niekoniecznie zajmujący się na co dzień fado, raczej szeroko pojętym popem – Diogo Piçarra, Luísa Sobral, AGIR, Capicua czy ÁTOA. Singiel Fado do Cobarde na pewno już znacie, czas na posłuchanie całej płyty. Na żywo Marco Rodrigues prezentował ją po raz pierwszy podczas tegorocznej edycji festiwalu Caixa Alfama.







Aldina Duarte – Quando se Ama Loucamente

Aldina Duarte to Artystka, której płyt nie można przegapiać. Zawsze są genialne, poruszające, w pewnym sensie chwytające za serce, czy po prostu w stylu najprawdziwszego fado. Na co dzień Artystka śpiewa w domu fado Sr.Vinho, jednak regularnie nagrywa też płyty. Ta ostatnia to stworzony z pasją hołd dla pisarki Marii Gabrieli Llansol, ale także spotkanie fado z innymi pasjami Artystki – fotografią, grafiką, malarstwem i literaturą.








D.A.M.A. – Lado a Lado

Trzecia płyta zespołu pokazuje jego ewolucję w muzyce i dojrzałość. Utwory na najnowszym albumie to bardzo dobrej jakości pop ze świetnymi tekstami, które charakteryzują twórczość grupy, jej oryginalność i przebojowość. Są już znane i dobrze były przyjęte single Era Eu, Pensa Bem oraz nowe Oquelavai i Deixa-me Ir. A cała płyta już w listopadzie.









Cuca Roseta – Luz

Czwarta już płyta Artystki właśnie trafiła do sklepów. W edycji specjalnej album jest sprzedawany razem z książką – poezją Cuki. Co z jednej strony może dziwić, ale z drugiej nie tak bardzo, w końcu Artystka nie raz i nie dwa sama pisała teksty na swojej poprzednie albumy.











Ana Moura – Best of

Po piętnastu latach kariery, sześciu albumach studyjnych i wielu utworach spoza jej solowych płyt Ana wydaje w końcu krążek z największymi przebojami. Domyślam się, że wybór nie był łatwy, bo dla Artysty chyba każdy utwór, który nagrywa jest ważny. Ponadto Ana doczekała się sporo przebojów. Tak więc w edycji płytowej mamy 32 utworów, w jednopłytowej – 22. Całkiem imponujące liczby. Ta płyta to przede wszystkim dobra okazja do poznania twórczości Any dla tych, którzy dotąd jej nie słuchali, ale także idealne zgromadzenie przeglądu twórczości Artystki na jednym albumie. Bonusem dla mnie jest Loucura w wersji live, która pojawiła się dotąd tylko na DVD artystki z Coliseu kilka lat temu.



Júlio Pereira – Praça do Comércio

Tytuł 22. płyty Júlia Pereiry nazywa się jak najbardziej znany plac w Lizbonie. Hm, w sumie na płycie, jak na placu jest wszystko – mnóstwo instrumentów – nazw niektórych z nich nawet nie znam, mnóstwo zaproszonych gości i fantastyczna muzyka. Głównym instrumentem tego autorskiego albumu jest cavaquinho, na której gra sam Artysta. Wśród zaproszonych gości są José Manuel Neto (gitara portugalska), James Hill (ukulele), Pedro Jóia (gitara), Norberto Gonçalves da Cruz (mandolina), a wokalnie udzielają się António Zambujo, Olga Cerpa (z Wysp Kanaryjskich), Chney Wa Gune (z Mozambiku), Luanda Cozetti (z Brazylii) i inni. Są też zazwyczaj towarzyszący muzykowi Miguel Veras i Sandra Martins.



Raquel Tavares – Roberto Carlos por Raquel Tavares


Najnowsza płyta Raquel Tavares, która już za chwilę, to jej interpretacja popularnych przebojów wielkiego brazylijskiego Artysty Roberta Carlosa, któremu Raquel oddaje hołd. Projekt wyprodukował Max Pierre znany ze współpracy z takimi artystami jak Maria Bethania, Caetano Veloso czy Ney Matogrosso. Na płycie są dwa duety – z Caetano Veloso i Aną Caroliną. Charakterystyczna barwa głosu Artystki nadaje utworom Brazylijczyka nowych walorów, niejako je uszlachetnia i dodaje kunsztu.

niedziela, 29 października 2017

Mauzoleum rodziny Palmela w Lizbonie − największy prywatny grobowiec w Europie na Cemitério dos Prazeres w Lizbonie

Grobowiec rodziny Palmela (źródło zdjęcia tutaj)

Grobowiec rodzinny książąt Palmela, wybudowany w 1849 roku, wyraźnie wyróżnia się na Cemitério dos Prazeres. Jest to największy prywatny budynek cmentarny o przeznaczeniu grobowca w Europie. Należał do rady miejskiej Lizbony od 1997 r., kiedy został przekazany przez inżyniera Manuela de Sousę Holstein Beck, czwartego hrabię Póvoa. Zdecydowanie warto zobaczyć imponujące wymiary grobowca, wyraźne wpływy masońskie i wyjątkowe dzieła sztuki, takie jak jedyna lizbońska rzeźba Antonia Canovy zdobiąca symboliczny grób założyciela mauzoleum (książę Pedro de Sousa Holstein został pochowany w Rzymie), autorstwa braci Teixeira Lopes.
Pedro de Sousa Holstein, książę Palmela (źródło tutaj)
To mauzoleum, w którym złożono ciała 200 członków rodziny Palmela i innych mieszkańców ich domu na przestrzeni lat, np. służby, jest reprodukcją świątyni w formie starożytnej piramidy egipskiej. Wewnątrz groby są zdobione licznymi dziełami sztuki, jest wśród nich kilka posągów znanych rzeźbiarzy.
Budowa grobowca została zamówiona przez I księcia Palmeli, Pedro de Sousa Holstein (urodzonego w Turynie w 1781 roku, a zmarłego w 1850 r. w Lizbonie), portugalskiego polityka i żołnierza o liberalnych poglądach i pomysłach. Mimo iż nie był członkiem, sympatyzował z ezoterycznymi ideałami symbolicznego wolnomularstwa i powierzył projekt mauzoleum architektowi José Cinatti (1808−1879, znanemu masonowi, który urodził się w Sienie, a w 1836 roku osiadł w Lizbonie. Był jednym z najbardziej wówczas znanych scenografów i dekoratorów wnętrz, który dał się poznać także jako malarz i architekt.

Jose Cinatti (źródło zdjęcia tutaj)
W wolnomularstwie liczby 7, 5 i 3 są uważane za doskonałe. Po siedmiu stopniach trzeba się więc wspiąć, by wejść do bramy grobowca, po kolejnych pięciu, by dotrzeć do krypty. Liczba trzy, reprezentująca Trójcę, znajduje się w przednim trójkącie piramidy, za greckim wejściem do mauzoleum. Na jego szczycie znajduje się rzeźba Anioła Dobrej Śmierci trzymającego krzyż i zamkniętą księgę, atrybuty spokoju.

Układ grobowca został zaprojektowany na wzór świątyni Salomona, w której początkujący i uczniowie siedzieli wokół północnego filaru zwanego też kobiecym lub księżycowym (Bohaz), a wtajemniczeni i towarzysze wokół południowego filaru zwanego męskim lub słonecznym (Jakin). W grobowcu rodziny Palmela jest podobnie. Służące kobiety są pochowane po lewej, północnej stronie, a służący mężczyźni po prawej, południowej. Wewnątrz kaplicy, po wschodniej stronie, spoczywa rodzina Palmela reprezentując w ten sposób mistrzów wtajemniczonych. Uważa się, że świątynia Salomona została wybrukowana białymi i czarnymi kamieniami i tutaj również wejście do mauzoleum jest ułożone z kamieni w tych samych kolorach.

Mauzoleum rodziny Palmela znajduje się na Cemitério dos Prazeres na Praça São Bosco. Można go zwiedzać w godz. 10.00−17.00.

Mauzoleum rodziny Palmela w Lizbonie (źródło zdjęcia tutaj)

środa, 25 października 2017

„Wina Portugalii 2017” − polski przewodnik po portugalskich winach

Kilkanaście dni temu kupiłem bardzo ciekawą książkę, a właściwie przewodnik – po winach portugalskich, o czym świadczy jej tytuł Wina Portugalii 2017 i podtytuł: Podręczny przewodnik – wina, regiony, producenci, odmiany.
Być może już ją macie, bo książka ukazała się jeszcze w maju, wtedy jednak umknęło to mojej uwadze. Jeśli jednak nie, polecam, zwłaszcza jeśli lubicie pić wino. Jeśli nie, być może polubicie po lekturze tego przewodnika.

Książeczka nie jest zbyt obszerna, co poczytuję jej za plus, bo oznacza to, że autorzy prawdopodobnie sprawdzili opisywane wina, a nie tylko przepisali notatki z etykiet. We wstępie wydawcy przytaczają słowa Fernanda Pessoi „Życie jest dobre, ale wino lepsze” i tak samo jak oni uważam, że trudno się z tym cytatem nie zgodzić. Zwłaszcza portugalskie wino, które dla mnie jest rzeczywiście jednym z najlepszych. Także we wstępie wydawcy liczą na to, że nas, czytelników i amatorów wina, zaskoczą opisy portugalskich regionów winiarskich i winnic. Są też opisy szczepów, zarówno popularnych (jak touriga national, tinta Barrosa, Castello, fernão pires), jak i tych rzadkich (np. encruzado, baga). Natomiast ze wstępu Carlosa Nunes Pinto z portugalskiej ambasady w Warszawie dowiadujemy się, że rośnie import win portugalskich także do Polski. W 2004 r. Portugalia była piętnastym dostawcą win do naszego kraju z zaledwie 0,7% udziału w rynku, w 2007 r. była już na miejscu 12. (z udziałem w rynku 1,8%), a od 2013 roku jest na szóstym miejscu z ok. 7,3% udziału w rynku. Wy też zapewne zauważyliście ten wzrost, chociażby na sklepowych półkach. Ja osobiście najczęściej wybieram w sklepach wina właśnie z Portugalii, zazwyczaj też z każdej podróży do mojego ulubionego kraju przywożę odpowiednią liczbę trunków… Też tak robicie?


Zanim zaczniecie lekturę tej książki, zapoznajcie się z rozdziałem Jak korzystać z przewodnika. Jest on krótki, a z pewnością ułatwi odczytywanie opisów i zapoznawanie się z opisami win, regionów, szczepów, winiarni i oczywiście ocen. Przy większości butelek są też polskie ceny, co jest nie bez znaczenia, jeśli będziecie chcieli sugerować się przewodnikowymi recenzjami w wyborach win. Opisane są wina, które możecie kupić w Polsce, na końcu jest nawet indeks importerów, więc bez problemu po lekturze możecie zacząć robić zakupy.

Moscatel de Setubal
W dalszej kolejności, w rozdziale Winiarska Portugalia, znajdziecie mapę regionów i apelacji oraz krótki zarys winnych tradycji portugalskiej, informacje o topografii, geologii, klimacie i apelacjach. Na kolejnych stronach opisane są poszczególne odmiany białych i czerwonych winogron z zaznaczeniem głównych miejsc upraw i ich powierzchni. Ciekawy jest kolejny rozdział – Portugalskie wina i polska kuchnia, który mówi o zastosowaniu win z Portugalii na naszych stołach.


Po tych wstępnych rozdziałach rozpoczyna się właściwy przewodnik z opisem regionów, ich mapkami i opisami konkretnych win z oceną i ceną. Na pierwszy ogień idzie uwielbiane przeze mnie i wypijane wręcz litrami zarówno w Polsce jak i Portugalii Vinho Verde. Po przestudiowaniu etykiet stwierdzam, że próbowałem tylko kilku z nich. Czas nadrobić zaległości. W dalszej kolejności jest region Trás-os-Montes, gdzie uprawia się najwięcej hektarów winnic w kraju. Wiedzieliście o tym? Bo ja nie. Douro to z kolei największy na świecie region winiarski o górskim charakterze. Tutejsze wina, a przynajmniej porto, pił na pewno każdy z was, przynajmniej na zasadzie próbowania. W przewodniku porto jest opisane w osobnym rozdziale. Távora-Varosa to kolejny region, w którym produkuje się przeważnie wina musujące. Dalej opisane są Dão i Lafões, z których kosztowałem wina podczas pobytu w Coimbrze. Dalej są opisane Beira Interior i Bairrada, a w dalszej kolejności Lizbona.To spory winiarski region, na mapie w przewodniku zaznaczony od miejsca na północ od Leirii aż do Tagu i Atlantyku. Sporo win opisanych w tym rozdziale mogliście pić w lizbońskich restauracjach, a Porta 6 łatwo rozpoznać po etykiecie z żółtym tramwajem. Kupowałem je także w Polsce. Tejo to region sąsiadujący od wschodu z regionem lizbońskim niemal przez całą jego długość. To także wina popularne w Lizbonie i okolicy, ale także w naszych sklepach. Opisane tu białe i czerwone Monte da Serra Tinto dostaniecie w jednym z naszych dyskontów za niecałe 10 zł. Mi bardzo smakują opisane tutaj wina, które na etykiecie mają napis Fiuza. Natomiast w winach z Alentejo aż się czuje tamtejsze słońce. Też tak macie? Też widzę tu wina dostępne w naszym dyskoncie. Marquês de Borba, czerwone, pijam dosyć regularnie… Trochę rozczarował mnie rozdział o półwyspie Setúbal, bo opisano tu tylko Malo Moscatel de Setúbal, za to zgadzam się z oceną (choć w sumie dałbym pełną skalę punktów). To wino rewelacyjne i wprost nie można się od niego oderwać. Kolejne rozdziały dotyczą Algarve i Azorów, dalej jest wspomniane Porto. Opisano tu w skrócie style porto i przedstawiono dostępne w Polsce wina tego rodzaju. Ostatni region to Madera, ze słynnym trunkiem o tej samej nazwie. Też przedstawiono tutaj krótko style i rodzaje win madera i opisano dostępne u nas madery. Na końcu przewodnika, tuż przed indeksami, jest jeszcze mały poradnik Jak wymawiać portugalskie terminy winiarskie. Może się przydać, zwłaszcza gdy kupujecie wina w Portugalii. 

Wina Portugalii 2017 : podręczny przewodnik
pod red. Tomasza Prange-Barczyńskiego
IVV Media 2017

Zdjęcia na blogu: Krzysztof Rosenberger

Winnice w regionie Douro
Vinho Verde
Przykładowe winnice Jose Maria da Fonseca
W piwnicy Jose Maria da Fonseca, gdzie leżakuje Periquita
W piwnicy porto Burmester
W Piwnicy porto Burmester
Burmester