środa, 14 września 2016

Caixa Alfama 2016 - znakomitości fado na scenach lizbońskiej Alfamy (23 i 24 września 2016)

Beatriz da Coneição - portret wiszący w Museu do Fado
(fot. Krzysztof Rosenberger)
Lizbona to niewątpliwie miasto muzyki. Nie tylko muzyki, to rzecz oczywista, ale przede wszystkim. Co rusz jakiś festiwal, przegląd, czy po prostu koncert i to nie tylko latem, ale przez cały rok. Kolejne wydarzenie muzyczne, które przykuwa moją uwagę, to Caixa Alfama. Festiwal jest pokłosiem przygotowań,które doprowadziły do wpisania fado w 2011 r. na Listę Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. W tym roku odbędzie się już czwarta jego edycja, i jak co roku, zapowiada się na prawdziwą gratkę dla fanów muzyki fado. Zazdroszczę tym, którzy 23 i 24 września będą w Lizbonie i będzie im dane rozkoszować się tą wspaniałą muzyczną ucztą. A będzie czym, bo i w tym roku lista Artystów, którzy wystąpią na festiwalowych scenach będzie imponująca. Scen będzie dziesięć, mniejszych lub większych, a Artystów ponad 40!! Bilety w przedsprzedaży kosztują 38 €, potem 45 €. Dokładny program festiwalu znajdziecie tutaj.

Największą gwiazdą imprezy będzie Carminho, która wystąpi pierwszego dnia o północy na głównej scenie. Tuż przed nią zaśpiewają Ricardo Ribeiro i Gisela João. Z kolei drugiego dnia na głównej scenie odbędzie się koncert poświęcony zmarłej w ubiegłym roku Beatriz da Coneição, a jego główną gwiazdą będzie Raquel Tavares. Wcześniej wystąpi m.in. Filipa CardosoSangre IbéricoMaura Airez, Diogo Rocha czy Sara Correia. Zaśpiewają też m.in. uwielbiana przeze mnie Aldina Duarte, Marco Rodrigues, Marco Oliveira, Nathalie Pires, Fábia Rebordão i wielu innych Artystów. Wielu z nich jeszcze nie znam…
A poniżej zamieszczam teledyski lub występy Artystów, którzy zaśpiewają 23 i 24 września w Alfamie - nie wszystkich, wybrałem moich ulubionych lub tych, którzy mnie zaciekawili :-)

Carminho (fot. Krzysztof Rosenberger)


Carminho Saia Rodada



Aldina Duarte A Maçã de Adão



Raquel Tavares Meu Amor de Longe



Ricardo Ribeiro Nos Dias de Hoje



Gisela João Vieste do Fim do Mundo



Filipa Cardoso Meu Amor



Maura Airez Meu Nome Sabe-Me a Areia



Diogo Rocha Ser Fadista



Sara Correia Ai Maria



Marco Rodrigues Do Chiado ao Bairro Alto



Marco Oliveira Canção De Fé



Fábia Rebordão Falem Agora



Beatriz Pintadinho



Carla Pires Meu Amor, Meu Amor



Carlos Leitão Voltaste



Cidália Moreira Primeiro Amor



Sangre Ibérico Meu Fado



José Gonçalez A Moda Mãe



Maria Ana Bobone Fadinho Serrano




Vânia Duarte  O Fado é Vida




Artur Batalha Fado Sérgio



Pedro Calado Triste Sorte



Nathalie Diário


Madur Fado sem Tempo







sobota, 27 sierpnia 2016

Lisboa na Rua 2016 - koncerty fado i nie tylko od 25 sierpnia do 1 września na placach i ulicach Lizbony

Lisboa na Rua, to fantastyczna, organizowana już kolejny raz impreza z mnóstwem ciekawych koncertów i innych wydarzeń odbywających się na ulicach i placach portugalskiej stolicy. Pierwszy raz udało mi się być na kilku wydarzeniach w 2014 r., a rok temu uczestniczyłem w niesamowitych koncertach Amélii Muge (tutaj) i Kátii Guerreiro (tutaj). W tym roku nie będzie mnie w Lizbonie podczas tych imprez, a szkoda, bo program jest równie mocno wypełniony godnymi uwagi koncertami, co rok temu. Jak zwykle w pierwszej kolejności moje zainteresowanie dotyczy sekcji fado, a dokładnie Sou do Fado.

W tym roku tylko trzy nazwiska, ale za to jakie! Wczorajszym występem (26 sierpnia) koncerty w tej kategorii rozpoczęła Gisela João - właścicielka jednego z najbardziej porywających głosów fado młodego pokolenia. Fragmenty jej występu możecie zobaczyć tutaj.
Artystka jest związana z fado od dzieciństwa. Jako nastolatka śpiewała w Adega Lusitana w rodzinnym Barcelos, potem mieszkała w Porto, by wreszcie przeprowadzić się do Lizbony, gdzie powstała jej debiutancka płyta. Zanim to jednak nastąpiło, w 2009 r. Gisela João nagrała płytę w ramach projektu
Gisela João (źródło zdjęcia tutaj)
Atlantihda, użyczyła też głosu w kilku innych projektach. 1 lipca 2013 r. ukazał się solowy krążek Artystki zatytułowany po prostu Gisela João. Został bardzo dobrze przyjęty zarówno przez fanów, jak i krytyków. Szybko trafił na szczyt listy sprzedaży, a Gisela João odebrała Prémio Revelação Amália. Może ktoś z Was był na wczorajszym koncercie w Lizbonie? Co jakiś czas pojawiają się nowe miejsca na trasie koncertowej Artystki, może i mi w końcu uda się w któreś trafić?

Kolejnym Artystą fado będzie Camané (2 września, godz. 21.30, Largo de São Carlos), którego większości z
Was raczej nie trzeba przedstawiać. Jest jednym z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych współczesnych głosów fado - chyba każdy kto poznał tego Artystę ma tak, że przy każdym kolejnym usłyszeniu jego głosu już wie, że to on. Co wcale nie oznacza nudy, wręcz przeciwnie! Camané to Artysta wielkiej klasy, kunsztu i geniuszu. Mogli się o tym przekonać ci, którzy widzieli jego koncert, choćby na nagraniu. Jakiś czas temu jego koncert sprzed kliku lat w Poznaniu transmitowała TVP (ok. 5 rano!!). To kolejny Artysta, na którego koncercie chcę i muszę być. Szkoda, że nie w tym roku.

Na zakończenie Sou do Fado (choć nie całego Lisboa na Rua; 9 września, godz. 21.30, Largo de São Carlos) wystąpi wielki, niesamowity, niezwykle utalentowany i zasłużony dla muzyki fado i muzyki w ogóle Carlos do Carmo. Artysta nie koncertuje już zbyt często, tym bardziej żałuję, że nie będę na tym jego koncercie... Jeśli tylko będziecie 9 września w Lizbonie, koniecznie wybierzcie się na ten koncert. A z ciekawostek, którą chyba zresztą napisał tutaj kiedyś ktoś z Was - Carlos do Carmo wystąpił kilka lat temu na festiwalu filmowym w Kazimierzu Dolnym. I wiem, że są wśród nas szczęśliwcy, którzy na tym występie byli ;-)

Fado to najbardziej interesujące mnie koncerty podczas Lisboa na Rua, warto jednak wiedzieć, że to o wiele więcej interesujących wydarzeń kulturalnych. Warto zainteresować się towarzyszącymi wystawami i instalacjami artystycznymi czy programami związanymi z tańcem. Są też przedstawienia teatralne i mnóstwo innych niż fado koncertów. Zachwycająco wypadają występujące orkiestry (na czele z Orquestra Gulbenkian 3 września o godz. 21.30 na Praça do Comércio) i big bandy, zespoły i soliści, artyści z Portugalii i z zagranicy. Codziennie kilka imprez, a na wszystkie jest wstęp wolny. Ich program i informacje znajdziecie w towarzyszącym imprezie folderze, który w tym roku w końcu jest dwujęzyczny - po portugalsku i angielsku. Tutaj znajdziecie link do jego wersji w PDF: Lisboa na Rua 2016. Imprezy rozpoczęły się 25 sierpnia, a zakończą 1 października, w Międzynarodowy Dzień Muzyki.

Carlos do Carmo (źródło zdjęcia tutaj)
Camané (źródło zdjęcia tutaj)
Gisela João (źródło zdjęcia tutaj)

czwartek, 18 sierpnia 2016

Cerâmica S. Vicente - fascynująca pracownia w Lizbonie


W Lizbonie, przy rua de São Vicente 31, mieści się pracowania ceramiki i fajansu, w której tworzy artystka Cristina Pina. Nazwa sklepu widoczna na wizytówce brzmi Cerâmica - Azulejaria e Faianças de S. Vicente. Weszliśmy tam przez przypadek, prawdopodobnie coś ciekawego widniało w witrynie wystawowej, i okazało się, że było to nadzwyczaj trafione posunięcie. Wnętrza tej niewielkiej pracowni kryją bowiem wiele ciekawych dla oka elementów, na które składają się jej wyposażenie służące do produkcji ceramiki, jak i gotowe produkty ustawione na półkach. Niesamowite wrażenie zrobił na mnie stół, przy którym powstają ceramiczne dzieła zanim trafią do pieca. Stoją na nim przyrządy, chwilę temu używane do malowania czy lepienia.
W pierwszej części jest coś na wzór sklepu, w którym można oglądać i kupować gotowe prace, stoi tu też wspomniany stół. Część druga to typowy warsztat z piecem do wypalania ceramiki,choć i tutaj na ścianach wiszą azulejos, stoją na półeczkach czy nawet leżą na podłodze.
Cristina Pina tworzy prace, które są jej własną autorską twórczością, lub takie, które ktoś u niej zamówił. Mogą to być zarówno azulejos z tradycyjnymi motywami, nawet odwzorowujące jakieś konkretne ilustracje, lub popularne wzory niekoniecznie najwyższej próby, lecz realizowane na zamówienie, których przykłady są na zdjęciach. Produkowane tutaj kafelki nie są tanie, ale to nie dziwi po poznaniu sposobu i jakości ich produkcji. Warto wejść do środka, nawet jeśli niczego się nie kupuje - można nacieszyć oko, a przy okazji uciąć pogawędkę z artystką czy pracownikiem sklepu.
Nie mam zdjęć Cristiny Piny, można jednak ją dojrzeć na fotografiach, które uchwyciły zdjęcia artystki wiszące w pracowni.


























Zdjęcia: Krzysztof Rosenberger, Tomasz Giza