wtorek, 23 lutego 2016

Smakołyki z Casa Portuguesa do Pastel de Bacalhau w Lizbonie

 

W Lizbonie pod adresem Rua Augusta 106 i 108 znajduje się lokal o nazwie Casa Portuguesa do Pastel de Bacalhau. Być może już tam byliście, jeśli nie – koniecznie wstąpcie następnym razem. I spróbujcie pysznego pastel de bacalhau. To rozpływający się w ustach przysmak z dorsza nadziewany serem z regionu górskiego Serra de Estrela. Jak czytamy na stronie lokalu, ciastko to jest połączeniem dwóch narodowych historycznych tradycji związanych z morzem i ziemią, czyli dorsza i sera z Serra de Estrela − dwóch smaków, które w postaci pastel de bacalhau mogą cieszyć nasze kubki smakowe. Smakują wybornie!


Lokal, w którym można kupić i zjeść te przysmaki, czyli Casa Portuguesa do Pastel de Bacalhau, to przyjemne pomieszczenia starego lecz odnowionego budynku, w którym połączono elementy dekoracyjne klasycznej architektury z wystawą dzieł sztuki różnego rodzaju, w celu uprzyjemnienia degustacji pastel de bacalhau. Na ścianach znajdziemy prace tak znanych artystów, jak Júlio Pomar, Paula Rego oraz Vieira da Silva. Jest też cytat pisarza António Lobo Antunesa: „Fazer pastéis de bacalhau é tão importante como ler Os Lusíadas”, co znaczy mniej więcej tyle, że robienie pastéis de bacalhau jest tak samo ważne, jak czytanie Os Lusíadas.


Także obsługa lokalu jest niemal malownicza, pozująca do zdjęć i uprzejma. Przed lokalem, jako że mieści się na najpopularniejszej lizbońskiej ulicy, często ustawiają się długie kolejki. Można się nimi nie przerażać, bo zazwyczaj wszystko idzie całkiem sprawnie. Kolejka jest do kasy, w której płacimy za pastele, a następnie z paragonem udajemy się do lady po odbiór opłaconych przysmaków. Można zjeść na miejscu, wśród wspomnianych dzieł sztuki, lub poprosić o zapakowanie ciastek na wynos. Oprócz pastel de bacalhau można kupić m.in. wspomniany ser z Serra da Estrela, a spożywane przysmaki popić chociażby pysznym porto Taylor's.


Lokal jest czynny codziennie od 10.00 do 22.00.
Więcej na http://pasteisdebacalhau.com.









W lokalu odbywają się też występy fado (źródło zdjęcia tutaj)
Wnętrze lokalu widziane z piętra (źródło zdjęcia tutaj)

piątek, 5 lutego 2016

Portugalskie nowości płytowe – subiektywny wybór (3)

Od mojego ostatniego subiektywnego przeglądu muzycznych nowości z Portugalii (tutaj) minęły zaledwie trzy miesiące (z niewielkim okładem). Uzbierało się w tym czasie sporo płyt, które warto posłuchać przynajmniej raz. Wiele z nich pewnie pozostanie w muzycznej bibliotece na dłużej (mojej i Waszej), a te które się nie spodobają – warto wiedzieć, że są i dlaczego nie warto do nich wracać. Ciągle czekam na wieści o nowej płycie Sary Tavares, która się nagrywa. Natomiast Teresa Salgueiro, którą też uwielbiam, prawdopodobnie nagrała płytę La Golondrína yel Horizonte, która ukazała się na razie tylko w Meksyku. Piszę prawdopodobnie, bo nigdzie nie znalazłem konkretnych informacji na ten temat, jedyne informacje pochodzą z konta Artystki na FB.


                                                      Różni Artyści: Tivoli 62
To szczególna płyta, jest zapisem nagrań z 1962 r. w lizbońskim Tivoli przez Hugo Ribeiro niejako w geście serdeczności dla chorującego już wówczas Filipe Pinto. Nagrania zostały odkryte przez Federico Santiago podczas prac nad spuścizną Amálii Rodrigues, której osiem utworów znalazło się wśród szesnastu kompozycji na płycie (m.in. Consaço, Madrugada de Alfama, Um Fado Nasce czy Maria Lisboa). Na płycie są też dwa utwory w wykonaniu Lucílii Do Carmo (Loucura i Olhos Garotos), dwa Fernanda Farinhy (Dois Fados i Guitarra Triste), dwa Alfreda Marceneiro (Cabelo Branco i Eterno Bailado) oraz jeden utwór Filipe Pinto (Desespero) zapowiedzianego przez  Rogéria Paulo. Prawdziwa perełka.


Ana Moura: Moura
Nie ukrywam, że dla mnie to najlepsza płyta tego zestawienia, jak i najlepsza płyta ubiegłego roku. Słucham jej regularnie niemal codziennie i nadal nie mam ulubionego utworu, bo każdy ma w sonie to coś, co przykuwa uwagę. O albumie, już dawno w Portugalii platynowym, pisałem już tutaj. Niedługo płyta będzie miała premierę za granicą, wraz z zagraniczną trasą koncertową Any Moury, która rozpocznie się 19 lutego w paryskiej Olympii. Mam zamiar być przynajmniej na jednym z koncertów tej trasy, ale o tym jeszcze cicho sza... W Polsce Artystka wystąpi 18 maja w Lublinie i 19 maja w Bielsku-Białej w ramach cyklu Marcina Kydryńskiego „Siesta w drodze”.



Deolinda: Outras Histórias
Najnowsza płyta Deolindy ukaże się za kilkanaście dni. To świetna wiadomość, bo ich muzyka dawno temu przypadła mi do gustu od pierwszego posłuchania. Nowy materiał jest nagrany w rozpoznawalnym stylu zespołu. Do nagrań zaproszono gości. W utworze Ornatos Violeta w duecie z Aną Bacalhau (wokalistką zespołu, znaną też z solowych dokonań) pojawił się Manel Cruz, natomiast w utworach Desavindos i A Velha e o DJ pojawia się Riot z Buraka Som Sistema. Udział w nagraniu płyty wzięła też Orquestra Sinfonietta de Lisboa, o której pisałem niedawno przy okazji koncertu z Carminho (tutaj). Jest już zaplanowana trasa koncertowa, może natkniecie się na jakiś występ zespołu podczas wojaży po Portugalii.



Gil do Carmo: A Uma Voz

Pierwsza od ośmiu lat płyta Artysty zawiera w całości autorski materiał z udziałem takich instrumentów, jak gitara portugalska, gitara akustyczna i akordeon. No i oczywiście wokal Gila do Carmo. Utwory zgromadzone na płycie nawiązują do fado, jazzu i world music. W zamyśle autora mają zabrać słuchacza w bardzo osobistą podróż i umożliwić jasne spojrzenie na świat i życie.






César Cardoso: Bottom Shelf
Siódmy album jazzmana z Leirii, utalentowanego saksofonisty, mentora i dyrektora artystycznego Orquestra Jazz de Leiria. Współpracuje z wieloma artystami nie tylko jazzowymi z Portugalii i świata. Na jego ostatniej płycie, Bottom Shelf, wystąpili także Bruno Santos (gitara), Demian Cabaud (kontrabas) i André Sousa Machado (perkusja). César Cardoso zagrał na saksofonie tenorowym i sopranowym. Jazz w najlepszym wydaniu.




Cristina Nóbrega: Ao Vivo no Chiado
To koncertowy album Artystki. Jest zapisem występu, który odbył się 29 sierpnia 2014 r. w ramach imprez Lisboa na Rua. Płyta ukazała się 17 grudnia ubiegłego roku. Cristina Nóbrega jest jednym z wazniejszych głosów fado, w 2009 r. zdobyła Prémio Amália w kategorii „Objawienie”. Nagrała do tej pory kilka płyt, koncertuje w kraju i za granicą.





Joana Andrade: Remédio Errado
Drugi po Será Que Será (2010) album wokalistki utrzymany konwencji rockowo-popowej. Na płycie znajdziemy muzykę do tańca w sam raz na szaloną noc, jak i bardziej spokojne ballady śpiewane po portugalsku. To zapis osobistych przeżyć piosenkarki, refleksji i doświadczeń zdobytych od czasu poprzedniej płyty.






 
Różni wykonawcy: Fado de Coimbra | Clássicos
Dziewiętnaście kompozycji reprezentujących styl fado z Coimbry, które mogą wykonywać tylko mężczyźni. Są tu utwory takich wykonawców, jak Augusto Hilário, António Menano, Edmundo Bettencourt, Artur i Carlos Paredes, José Afonso czy Adriano Correia de Oliveira. Doskonała pozycja dla fanów tej odmiany fado.





Carlos Araújo: Duo
Płyta, do której Carlos Araújo zaprosił takich muzyków, jak Luiz Caracol (znany m.in. z występów z Sarą Tavares), Fernando Nascimento, Sérgio Castro, António Pinto i Cláudio César Ribeiro. Ten Portugalski muzyk zaprasza nas na wycieczkę, podczas której prezentuje dźwięki luzofońskie, flamenco i manouche wytwarzane podczas „dialogów” gitar akustycznych. Wszystkie instrumenty były nagrywane jednocześnie podczas wspólnego grania w jednym pokoju, zmieniały się tylko lokalizacje – Porto, Lizbona, Hiszpania.




Ana Ritta: Doce Fado
Pierwszy singiel z tej płyty, A Nossa Guerra, doskonale odzwierciedla cały album. Kompozytorem utworu jest Jorge Fernando, a sama wokalistka, od lat obecna na portugalskiej scenie muzycznej, zaskakuje wyborem fado na repertuar i proponuje 11 nowych wersji fado w aranżacji André Ramosa i Tiago Simõe z towarzyszeniem gitary portugalskiej (Jose Manuel Neto), gitary klasycznej (André Ramos) i gitary basowej (José António).






Rui Veloso: O Melhor de Rui Veloso
Dwupłytowe wydawnictwo to zestaw the best of Artysty, na którym znalazły się dwie nowe kompozycje. Romeu e Juliana to utwór autorstwa João Monge i João Gila, natomiast Do Meu País,do którego Veloso sam napisał muzykę, jest hołdem dla przyjaciela z Mozambiku Eduardo Costley-White. Do smaczków płyty należy studyjne nagranie Nunca me esqueci de Ti, którego tej pory dostępne było jedynie to z zapisu koncertowego umieszczonego na płycie O Concerto Acústico (2003). Z kolei utwór Cine Felicidade wcześniej znalazł się jedynie na B-side singla Um Café e um Bagaço z 1981 r.



J.P. GIL E ANDRADE: Outro Tempo, José Afonso
Outro Tempo, José Afonso czyli Innym razem, José Afonso to jeden z projektów muzycznych José Pedro Gila i Emanuela de Andrade, w którym utwory Afonsa wykonywane są przez zespół-orkiestrę złożoną z kwartetu smyczkowego, fortepianu i głosu. José Afonso jest znany jako Zeca Afonso (zm. 1987), jest autorem m.in. utworu Grândola Vila Morena, od którego (pisząc w skrócie) rozpoczęła się Rewolucja Goździków w 1974 r.




Mariana Abrunheira: Cantar Paredes
Mariana Abrunheiro międzynarodowym słuchaczom znana może być z tego, że koncertowała i nagrywała z zespołem Madredeus. Ale do nazwisk, z którymi współpracowała Artystka należy dopisać też Carlosa do Carmo, Sarę Tavares, Amélię Muge, Rui Velosa, czy Paula de Carvalho. Głównym tematem płyty są kompozycje Carlosa Paredesa, wirtuoza gitary portugalskiej. Nagrano je bez gitary, w połączeniach głosowych i innych instrumentów, na których zagrali wybitni muzycy studyjni. Do płyty dołączono książkę, w której znalazły się teksty utworów, poezja i fotografie obrazujące i inspirowane muzyką z płyty.




Fernanda Moreira: Um Porto de Fado
Fernanda Moreira jest pieśniarką z Porto wykonującą fado. Jest to fado śpiewane z duszy, tak jak czuje Artystka. Tematem jest miłość, która nie jest łatwa, radość i smutek, życie.









Viviane: Confidências
Album zawiera największe przeboje z solowej kariery Viviane znanej z zespołu Entre Aspas. Jest podsumowaniem 25 lat jej działalności muzycznej i zawiera utwory z czterech płyt solowych, wśród których są perełki Fado do Beijo i Cantoras do Rádio. Solowa kariera wokalistki toczy się równolegle do tej w zespole, w którym przeważa repertuar popowo-rockowy. Na swoich solowych płytach i koncertach Viviane wykonuje repertuar w klimacie fado, piosenki francuskiej, manouche jazzu, bossa novy oraz muzyki latynoamerykańskiej.




Maria Anadon & Davide Zaccaria: (Re) cantos da Alma
Najnowszy album wokalistki Marii Andanon i wiolonczelisty, gitarzysty i autora piosenek Davide Zaccaria. Wśród autorów muzyki i słów są takie nazwiska jak Zeca Afonso, Sérgio Godinho, Chico Buarque, Florbela Espanca, João Gil, Amália Rodrigues i Carlos Gonçalves. Doskonała interpretacja na głos Marii Andanon oraz cztery wiolonczele i gitarę portugalską Davide Zaccaria, a także obój dają wspaniały efekt.



Fernando Carvalho: Amor de Papé
Czternasty album Gwinejczyka mieszkającego i tworzącego w Portugalii, o życiu, miłości i saudade. Różnorodność rytmów i melodii to cechy charakterystyczne twórczości Carvalho, w której słychać jego gwinejskie pochodzenie. W dwunastu premierowych utworach skomponowanych przez Carvalho wybrzmiewa tęsknota za Gwineą, jej kulturą, tradycjami i zwyczajami, ale także jej mieszkańcami i rodzina muzyka.





David Carreira: David Carreira | 3
Trzecia płyta dwudziestoczteroletniego piosenkarza pop, dance, hip hop i R&B, a także aktora, tancerza i modela. David Carreira jest też producentem i autorem tekstów swoich utworów – słowem cudowne dziecko... W Portugalii, ale także we Francji zrobił błyskotliwą karierę, a ostatnia płyta prawdopodobnie też przypadnie do gustu fanom tego rodzaju muzyki. W niektórych utworach na ostatniej płycie Carreirze towarzyszą Ana Free, C4Pedro i Plutónio.





Różni Artyści: Portugal tem Alma
Album składa się z dwóch płyt i jest kompilacją utworów wykonywanych przez wielkie głosy portugalskiej pieśni, od popu do fado. Wśród wymienionych na okładce Artystów widnieją Paulo de Carvalho, Rita Guerrera, José Cid, Luís Represas, André Indiana i in.






João Pedro Pais: Identidade
Muzyka João Pedro Pais jest charakterystyczna także na tym krążku, rozpoznawalna od pierwszych taktów i ciekawa brzmieniem. Album wyprodukował Luís Jardim, był nagrywany w Londynie i w Paço de Arcos niedaleko Lizbony. Pojawiają się na nim znane nazwiska, jak Keith Scott (gitara), Ian Thomas (perkusja), Rui Almeida (organy Hammonda). Luís Jardim zagrał na basie, pojawia się też Quarteto de Cordas Atlântico.





Júlio Resende: Fado & Further
Najnowsza płyta tego uzdolnionego pianisty to zarejestrowane występy, które odbyły się między 2014 a 2015 r., całkowicie na żywo i bez jakiejkolwiek obróbki studyjnej. Album składa się z dwóch części. W pierwszej słyszymy tylko fortepian, na którym muzyk wykonuje tradycyjne hiszpańskie motywy w swojej interpretacji. Część druga to utwory, do których wokalu użyczyła Sílvia Pérez Cruz.






Cristiana: Segredos
Pierwszy od siedmiu lat album Cristiany nagrany w stylu country-pop z charakterystycznym głosem wokalistki. Utwór Chegar ao Final promujący płytę ma być w zamyśle motywacją do podejmowania działań, realizacji marzeń i osiągania zamierzonych celów. To rozpoznawalny utwór, łatwo wpadający w ucho. Tytułowy utwór Segredos to soulowa ballada o namiętności i  miłości, sekretnej, która się jeszcze nie wydarzyła, ale jest w zasięgu marzeń.





Joana Amendoeira: Muito Depois
Szesnaście utworów na płycie to piękne melodie Fado Zeca z jednym z najciekawszych głosów fado Joany Amendoeiry. Doskonałe interpretacje wokalne i muzyczne zgromadzonego materiału nie pozostawiają miejsca na dodatkowe elementy, wszystko brzmi tak jak powinno, a słuchając płyty można się wygodnie rozsiąść w fotelu i delektować piękna muzyką i głosem.






Danças Ocultas: Amplitude
Płyta jest efektem dwuletniego projektu, który został sfinalizowany koncertami w dwóch ważnych dla portugalskiej muzyki obiektach – Casa da Música w Porto i Centro Cultural de Belém w Lizbonie. W koncertach z udziałem Orquestra Filarmonia das Beiras brali udział także inni goście, tacy jak Carminho, Dead Combo i Rodrigo Leão, a efektów współpracy, która prezentuje się niemal zjawiskowo, można posłuchać na płycie.



niedziela, 31 stycznia 2016

Antonio Muñoz Molina: „Zima w Lizbonie" – kryminał na zimowy wieczór

Akcja powieści rozpoczyna się w Madrycie, w jednym z klubów nocnych, gdzie przygrywa się jazz. Klub nazywał się Metropolitano, a grywał w nim Santiago Biralbo. Właściwie w momencie, gdy poznajemy bohaterów, Biralbo nazywa się już Giacomo Dolphin, a w Metropolitano gra razem z dwójką innych muzyków tworzących razem grupę Giacomo Dolphin Trio.

Podczas wielu nocnych spotkań w tym madryckim klubie Biralbo opowiada narratorowi swoją historię, która doprowadziła go do tego miejsca. Narrator jest jego dawnym przyjacielem, a panowie nie widzieli się przeszło dwa lata. Cała opowiadana historia i składające się na nią obrazy łączą się z mniejszych opowieści, w których jedną z głównych ról odgrywa sztuka, a raczej nielegalny handel pewnym cennym obrazem. Przez całą mroczną historię przeplata się też muzyka, jazz grywany w Madrycie i w San Sebastián. Także Lizbonie. Oczywiście w historii tego pokroju nie mogłoby zabraknąć wątku miłosnego. I nie zabrakło. Wszystkie mroczne opowieści Biralba łączą się wokół wątku jego miłości do Lukrecji. Miłości dramatycznej i niemal niemożliwej do spełnienia, gdyż Lukrecja jest mężatką, a jej mąż to niezbyt przyjemny osobnik, handlarz sztuką i niezwykle zazdrosny o ukochaną mężczyzna. W pewnym sensie jest to miłosna powieść kryminalna, zresztą oceńcie sami.

Mimo pomieszania wątków miłosnego z przestępczym i okraszenia go jazzem, akcja książki posuwa się do przodu niespiesznie, trochę w tempie, w jakim ktoś rzeczywiście mógłby ciemną nocą w muzycznym klubie przy drinku i odpalanych kolejnych papierosach opowiadać historię swojego życia. A Lizbona, mimo iż przywoływana kilkakrotnie, pojawia się w tej opowieści dopiero pod koniec. Była marzeniem Lukrecji, tam chciała uciec z Biralbo i rozpocząć nowe życie. Czy jej się to udało? Wcześniej niż samo miasto pojawia się utwór pod tytułem Lizbona, skomponowany dla Lukrecji przez kochanka, który wzmaga jej marzenie o tym mieście. Dodam jeszcze, że niemałe znaczenie dla akcji ma też Birma. Ale czym ona jest w tej powieści? Pozostawiam to do indywidualnego odkrycia. Jak i to, którego obrazu Cézanne’a dotyczy wątek z handlem sztuką.

Biralbo zjawia się w Lizbonie i zaskakuje go jej przejrzystość − spodziewał się, że miasto będzie zasnute mgłą jak zimowe San Sebastián czy Paryż. Obserwuje czerwone dachy zabudowań, spaceruje po ślepych uliczkach i schodkach, odwiedza tarasy i place z pomnikami i mrocznymi zabudowaniami, pośród których stara się wypatrzyć Lukrecję. Lizbona to jednak nie jedyne miejsce akcji w Portugalii. Bohater przemieszcza się pociągiem odjeżdżającym z lizbońskiego dworca Cais do Sodre do Cascais. Dowiadujemy się przy okazji, jak wyglądały pociągi tej relacji w latach 80. XX w., i jak przebiegała nocna podróż Biralba. Dodam tylko, że była bardzo niebezpieczna i mogła być ostatnią w życiu jazzmana.


Autor książki, Antonio Muñoz Molina, to urodzony w 1956 r. w Úbeda 
Antonio Muñoz Molina (źródło zdjęcia tutaj)
hiszpański pisarz. Zima w Lizbonie to jego druga powieść, która doczekała się od 1987 r. prawie trzydziestu wznowień. Pisarz jest członkiem Królewskiej Akademii Hiszpańskiej, laureatem wielu nagród hiszpańskich i międzynarodowych. W Polsce ukazało się kilka tytułów książek Moliny, oprócz Zimy w Lizbonie m.in. Jeździec polski, Wiatr księżyca, We mgle czasów, czy Nieobecność Blanki.


Antonio Muñoz Molina; przeł. Wojciech Charchalis
Zima w Lizbonie
Seria z Piramidą
Wydawnictwo Historia i Sztuka 1995