piątek, 7 listopada 2014

Historia pewnej pocztówki




Przepiękna pocztówka rzuciła mi się w oczy podczas ostatniej wizyty na targu złodziejskim w Lizbonie. Okazało się, że jest ona bardzo stara, a nadawca wysłał ją na początku 1955 r. Tym większa była moja radość, że ją kupiłem :)
Postanowiłem odczytać treść wiadomości zapisanej na odwrocie, co okazało się niemożliwe. Nie dość że nie znam portugalskiego, to jeszcze nie byłem w stanie rozszyfrować poszczególnych wyrazów (co widać na skanie poniżej). Postanowiłem poprosić o pomoc poznaną niedawno w Leirii Lilianę z Biblioteki José Saramago przy IP, której bardzo dziękuję. Przetłumaczyła ona na angielski tekst znajdujący się na pocztówce i przepisała go po portugalsku tak, by każdy mógł odczytać także portugalskie słowa.
Oba teksty zamieszczam poniżej, najpierw oryginał, tłumaczenie na polski poniżej. Jeszcze dodam dla tych, którzy mogą nie wiedzieć, że Nazaré to popularna miejscowość z plażą nad oceanem (więcej tutaj). Z kolei Ruca to imię osoby (syna), do której zaadresowano pocztówkę.

Nazaré  09-01-1955

Ruca

Telefonei para tua casa 2 vezes sem te encontrar. Estou na Nazaré, chefe da secção de vendagens da casa do pescadores. A tua "querida" como vai? Boa já?

Cumprimentos, beijo-te com amizade

Pai

 ****

Nazaré  09-01-1955

Ruca

Dzwoniłem do Ciebie do domu dwa razy, ale Cię nie było. Jestem w Nazaré, pracuję jako szef w domu rybaków.

Jak twoja ukochana, u niej w porządku?

Pozdrawiam, przyjacielskie buziaki

Tata


czwartek, 6 listopada 2014

Lisbon & Estoril Film Festival - ósma edycja z polskimi wątkami (7–16.11.2014)



Zdjęcie pochodzi ze strony Visitlisboa.com
W dniach 7–16 listopada odbędzie się ósma edycja Lisbon & Estoril Film Festival, który stał się jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w Portugalii. Festiwal jest przeglądem tego, co najważniejsze w światowym kinie. W tegorocznej edycji mamy filmy ubiegające się o nagrodę w sekcji głównej (w tej sekcji będą też wyświetlane filmy nie startujące w konkursie), filmy w kategorii tributte of John Malkovich i Maria de Medeiros, retrospektywy takich twórców jak Phelippe Garrel, Kleber Mendonça Filho, Tariq Teguia, Gonzalo García Pelayo, Marlen Khutsiev czy... Andrzej Żuławski. W sekcji CinemaArt zobaczymy filmy następujących twórców: Christian Boltanski, Jean-Michel Alberola, Nan Goldin, Philippe Parreno i Cosima Spender. Pozostałe filmy będą prezentowane w Sekcjach innych, m.in. Wojna polsko-ruska Xawerego Żuławskiego, ale także liczne seriale i filmy telewizyjne, m.in. te produkcji HBO czy FOX oraz seriale Rosselliniego z lat 60. i 70. XX w.
Żuławscy to nie jedyne polskie wątki w tegorocznej edycji festiwalu – otóż w jury konkursu głównego zasiądzie polska pisarka, a ostatnio także pieśniarka Dorota Masłowska. Ponadto polskie filmy wygrywały w poprzednich edycjach festiwalu, np. etiuda Grzegorza Jaroszuka Frozen Stories z 2011 r., 52 procent Rafała Skalskiego z 2009 r. czy norwesko-polski Zaśpiewaj mi do snu z 2010 r.
Na festiwalu nie zabraknie twórców światowego i portugalskiego kina, którzy będą prowadzić warsztaty, spotkania i dyskusje na tematy filmowe i około filmowe dzieląc się swoimi doświadczeniami z publicznością i młodymi twórcami z dziedziny sztuki filmowej.
14 i 15 listopada w Belém Cultural Centre oraz 16 listopada w Estoril Congress Center odbędzie się międzynarodowe sympozjum Fikcja i rzeczywistość – poza BigBrother, w Estoril Congress Center będzie pokazywana wystawa Here & Now – David Lynch and Jean-Michel Alberola, a w Casino Estoril Malkovich, Malkovich, Malkovich: Homage to Photographic Masters. Odbędą się koncerty i premiery filmowe.
Oprócz kina niekoniecznie nam znanego będą wyświetlane popularne obrazy, które u nas i na świecie już zdobyły uznanie widzów, jak Mapy gwiazd Cronenberga, Mama Dolana czy Witamy w Nowym Jorku Ferrary.
Strona festiwalu: www.leffest.com.

Zdjęcie pochodzi ze strony portugalconfidential.com
Zdjęcie pochodzi ze strony www.leffest.com

Zdjęcie pochodzi ze strony www.leffest.com

poniedziałek, 3 listopada 2014

OS GATOS NÃO TÊM VERTIGENS - portugalski hit kinowy z piosenką Any Moury "Clandestinos no Amor"

Zdjęcie pochodzi z bloga tutaj


Os Gatos não Têm Vertigens to film pochodzącego z Leirii António-Pedro Vasconcelosa. Jego produkcje nie są u nas znane, aczkolwiek reżyser ma na swoim koncie wygrane na festiwalach w Cannes i San Sebastián. Ostatnie działa Vasconcelosa to Call Girl z 2007 r. i A Bela e o Paparazzo z 2010.
Nie widziałem Os Gatos não Têm Vertigens, ale piszę o nim, bo film, który wszedł do portugalskich kin pod koniec września, jest tam bardzo popularny. Tak samo popularny jest utwór Clandestinos no Amor, który do filmu nagrała Ana Moura, która zalicza zresztą ostatnio same sukcesy, o czym już było na blogu i zapewne jeszcze będzie. I właśnie tę piosenkę chcę Wam przybliżyć – można jej posłuchać oglądając zamieszczony poniżej film zawierający sceny z Os Gatos não Têm Vertigens. Oprócz piosenki ciekawe są sceny kręcone w Lizbonie i sama fabuła filmu, która nieco "wyłania się" z trailera.
Film jest dramatem z wątkami komediowymi. Opowiada historię chłopca, a właściwie młodego mężczyzny, który w dniu swoich 18. urodzin zostaje wyrzucony przez ojca z domu. W wyniku pewnych sytuacji poznaje on i nawiązuje znajomość, potem coraz głębszą przyjaźń, z 73-letnią wdową Rose.
Według recenzentów film jest pełen klisz i przewidywalnych splotów sytuacji, co ponoć nie przeszkadza w utrzymaniu widza do końca filmu w zaciekawieniu. No i świadczą o tym też wyniki oglądalności.
Główną rolę kobiecą zagrała ceniona portugalska aktorka z Lizbony Maria do Céu Guerra, natomiast rolę zakochanego w niej 18-letniego Jó początkujący aktor João Jesus (Os Gatos não Têm Vertigensto jego drugi film, wcześniej zagrał w serialu).


Źródło zdjęcia tutaj
Ana Moura - Clandestinos no Amor:



Relacja z premiery filmu w wiadomościach RTP: zobacz tutaj
Trailer filmu na stronie SapoVideos: zobacz tutaj

A poniżej tekst utworu Any Moury Clandestinos no Amor wykorzystanego w filmie (może ktoś pośpiewa?):

Clandestinos no Amor
Vivemos sempre sem pedir licença
cantávamos cantigas proibidas
Vencemos os apelos da descrença
que não deixaram mágoas nem feridas

Clandestinos do Amor, sábios e loucos
vivemos de promessas ao luar
Das noites que souberam sempre a pouco
sem saber o que havia para jantar

Mas enquanto olhares para mim eu sou eterna
estou viva enquanto ouvir a tua voz
Contigo não há frio nem inverno
e a música que ouvimos vem de nós

Vivemos sem saber o que era o perigo
de beijos e de cravos encarnados
Do calor do vinho e dos amigos
daquilo que para os outros é pecado

Tu sabias que eu vinha ter contigo
pegaste-me na mão para dançar
Como se acordasse um sonho antigo
nem a morte nos pode separar

Nós somos um instante no infinito
fragmento à deriva no Universo
O que somos não é para ser dito
o que sente não cabe num só verso

Enquanto olhares para mim eu sou eterna
estou viva enquanto ouvir a tua voz
Contigo não há frio nem inverno
e a música que ouvimos vem de nós