Dziś i jutro w Lizbonie odbędzie
się fantastyczna impreza dla miłośników fado - Caixa Alfama '15. To już jej trzecia edycja.
Wydawało mi się, że o poprzedniej pisałem całkiem niedawno (tutaj), a tymczasem
minął rok.
Impreza jest okazją do świętowania fado i z fado w samym
sercu Lizbony – w Alfamie, miejscu, z którego fado wyszło do ludzi. Zapowiada
się nie lada uczta muzyczna, bo w ciągu dwóch dni wystąpi aż 40 wybitnych,
mniej lub bardziej znanych Artystów. Żałuję, że nie mogę tam być. Ale może ktoś
z Was się wybierze?Analizując plan koncertów widać, że niestety nie da się być na wszystkich występach. Odbywają się one w różnych miejscach, m.in. na Palco Caixa, w Museu do Fado, Igreja de São Miguel czy Lavadouro de Alfama i ich godziny pokrywają się. Dzisiaj koncerty rozpoczną się o tutaj, z kolei opis miejsc, w których odbędą się występy można znaleźć tutaj. Organizatorem imprezy jest Muzeum Fado, o którym był już na blogu post (tutaj), i które w ten sposób realizuje swoją misję wpisana w statut. Na stronie imprezy znajdziecie też informacje o wszystkich rtystach tegorocznej edycji imprezy - tutaj. Strona ma angielską wersję językową.
19.45 i potrwają prawie do 1.00. Jako ostatnia wystąpi Cuca Roseta. Przed nią wystąpi m.in. Raquel Tavares, Carolina czy Madalena Gil, ale także zespół śpiewaków fado z Coimbry. Jutro występy będą się odbywać w godz. 19.45-1.15. W sobotę usłyszymy m.in. Pedra Moutinho, Gonçalo Salgueiro, Anę Mauricio, Luisa Matosa, Anę Sofię Varelę,Marco Rodriguesa no i Anę Mourę, która zakończy tegoroczną edycję festiwalu. Szczegółowy program znajduje się na stronie imprezy i można go podejrzeć
Poniżej przykłady niektórych Artystów, którzy pojawią się podczas tegorocznej edycji Caixa Alfama:
Lato to czas festiwali, które odbywają się niemal wszędzie.
Na wielu europejskich imprezach muzycznych można posłuchać i obejrzeć artystów z Portugalii. Przeglądając programy wielu z nich natknąłem się na
zapowiedzi muzycznych występów naszych ulubionych portugalskich wykonawców. Takie
festiwale odbywają się niemal wszędzie – w sąsiednich Niemczech, Szwajcarii,
Francji, Hiszpanii, na Węgrzech… Trochę gorzej jest z festiwalami w Polsce. Na
Off Festivalu w Katowicach wystąpi Rogério Brandão znany jako DJ Nigga Fox (możecie go posłuchać tutaj),
urodzony w Angoli artysta, który mieszka i tworzy w Lizbonie.
Jak czytamy na
stronie imprezy, jego muzyka to mroczny
trans, abstrakcyjne techno oraz rytmy kuduro, kizomba, batucada i im podobne,
które trafiły do europejskich gett wraz z afrykańskimi uchodźcami.
Wielu z Was w okresie wakacyjnym podróżuje po Europie, może
więc poniższy tekst będzie podpowiedzią, którą z imprez odwiedzić podczas pobytu
w jednym z europejskich miast.
Najbliższy festiwal, z całą plejadą artystów fado,
odbędzie się w Paryżu. To festiwal Folisboa,
który rozpocznie się już w najbliższy piątek. Pierwszą edycję imprezy otworzy
koncert 26 czerwca, na którym wystąpi Rodrigo Leão,
znany m.in. z tego, że był współzałożycielem zespołu Madredeus. Drugim
wykonawcą tego dnia festiwalu będzie znana wszystkim Mariza. 27 czerwca wystąpią m.in.
Lura, której kilkanaście razy mogliśmy słuchać na koncertach w Polsce, a także
Bonga, który 20 kwietnia wystąpił w Warszawie w ramach AfryKamery. Ostatniego
dnia, 28 czerwca, na scenie pojawi się prawdziwa śmietanka
współczesnego fado. Jako pierwsza wystąpi Carminho, która w
ubiegłym roku wydała piękną płytę Canto. Po niej na scenę wkroczy Camané,
zwany nie od dziś księciem fado. Następną artystką, która wystąpi tego dnia w
Paryżu będzie Ana Moura,
która od wydania płyty Desfado nie przestaje koncertować, i która aż dwa razy
wystąpiła tej wiosny w Polsce. Na koniec festiwalu na scenie pojawi się sam
mistrz fado Carlos do Carmo – nie wiem, czy Artysta koncertował kiedyś w Polsce,
ale mam nadzieję, że jeszcze to nastąpi.
Inny festiwal, na którym pojawi się sporo portugalskich
artystów to Badasom w hiszpańskim Badajoz. To już
kolejna edycja imprezy, podczas której na jednej scenie występują portugalscy fadiści
i hiszpańscy artyści flamenco. W poprzednich latach na scenie w Badajoz
wystąpili m.in. Carminho, Mariza, Carlos do Carmo, Cristina Branco, Dulce
Pontes, Sara Tavares, Ricardo Ribeiro czy Gisela João. W tym roku na festiwalu zaśpiewają fenomenalna Ana Moura (9 lipca), Dulce Pontes (10 lipca), dla której
będzie to już drugi raz na tym festiwalu, oraz Cuca Roseta (11 lipca), o której
nowej płycie wspominałem niedawno w jednym z postów.
Od 10 do 17 sierpnia w Budapeszcie będzie trwał festiwal
Sziget. Wśród wielu mniej lub bardziej znanych wykonawców 16 sierpnia na scenie
pojawi się Mariza. Artystka pojawi się też 7 lipca w niemieckim Freiburgu na
33. Zelt-Musik-Festivalu. Wystąpi tam także Melody Gardot (13
lipca), związana z Portugalią,
która w czerwcu tego roku wydała płytę The Currency Of Man, nagrywaną m.in. w
Lizbonie. Mariza wystąpi też 6 lipca w Stuttgarcie na festiwalu JazzOpen.
António Zambujo i Carminho (źródło zdjęcia tutaj )
Camané wystąpi także 27 czerwca na Festival Musiq'3 w
Brukseli (na jednej z siedmiu scen, pośród 200 innych artystów).
Ana Lains pojawi się 10 lipca w hiszpańskiej Ceuta podczas
festiwalu Festival Sete Sóis Sete Luas. Na
imprezie wystąpi wielu innych artystów, m.in. z Cabo Verde, Hiszpanii, Francji
czy Grecji.Spośród portugalskich artystów zagrają też Pé Na Terra (11 sierpnia w Cuenca).
Wczoraj w Muzeum Fado w Lizbonie odbyło się wręczenie Comenda da Ordem do Infante dom Henrique czyli wyróżnienia Orderu Infanta Henryka, które zostało przyznane przez prezydenta Portugalii za wybitny wkład w rozwój kultury portugalskiej w kraju i na świecie. Wyróżnieni zostali pieśniarze fado Carminho, Ana Moura, Kátia Guerreiro, Ricardo Ribeiro oraz kompozytor i gitarzysta Mário Pacheco.
Samo odznaczenie zostało ustanowione w 1960 r., w 500. rocznicę śmierci Henryka Żeglarza, dla jego upamiętnienia. Może być przyznawane Portugalczykom, ale także cudzoziemcom i instytucjom za wkład w rozwój i propagowanie kultury, wiedzy o kraju i jego historii.
O odznaczeniu można przeczytać na portugalskiej stronie presidencia.pt lub na polskiej Wikipedii.
Pojutrze ostatni dzień roku i większość z nas wybierze się na imprezy sylwestrowe, bardzo często połączone z tańcami. Tym, którzy właśnie w ten sposób spędzą ostatnią noc w roku polecam artystów portugalskich wykonujących muzykę taneczną (chociaż to, że nadaje się do tańczenia nie zawsze jest takie oczywiste). Jednocześnie zachęcam do wyszukiwania własnych portugalskich rytmów idealnych na tę noc.
Dobrej zabawy i wszystkiego dobrego na Nowy Rok!
Sara Tavares - I`ve got a song in my heart
Tito Paris - Dança ma mi criola
Lura - Fitiço di funana
Cesaria Evora - Africa Nossa
Rodrigo Leão & Lula Pena - Pasión (tango)
Mafalda Arnauth - Vira da minha rua
Paulo de Carvalho & Anna Maria Jopek - Lisboa às Vezes
Paulo de Carvalho, Anna Maria Jopek, Ivan Lins & Rita Guerra - Se o Mundo É Meuc
Ana Moura jest w trakcie trasy koncertowej promującej album
Desfado. Po licznych koncertach w obu Amerykach w niedzielę zawitała do Europy,
gdzie na wczoraj i dziś były zaplanowane koncerty w Łotwie. Jutro z kolei
najważniejszy dla nas punkt tej trasy – koncert w Warszawie!! 25 listopada o
godz. 20.00 Ana Moura wystąpi w Palladium w ramach koncertów Deutsche Bank
Invites. Bilety chyba jeszcze są dostępne. Niestety, z różnych powodów nie mogę
być na tym występie – tym bardziej oczekuję na kolejny przyjazd wokalistki,
gdzieś bliżej okolic Katowic.
Desfado, którego promocji dotyczy trasa koncertowa Any
Moury, to płyta, która ukazała się w 2012 r., a reedycja Desfado/Caixa Alfama wzbogacona
o krążek z koncertem DVD, za który piosenkarka odebrała niedawno Prémio Amália
(pisałem o tym tutaj) – w 2013. Poniżej dwa teledyski, które promują
wydawnictwo. Przyjemnych wrażeń. A jeśli ktoś będzie na koncercie – proszę dać
znać!!!
Os Gatos não Têm
Vertigens to film pochodzącego z Leirii António-Pedro Vasconcelosa. Jego produkcje nie są u nas znane, aczkolwiek reżyser ma na swoim koncie wygrane na festiwalach
w Cannes i San Sebastián. Ostatnie działa Vasconcelosa to Call Girl z 2007 r. i A Bela e
o Paparazzo z 2010.
Nie widziałem Os Gatos não Têm Vertigens, ale piszę o nim,
bo film, który wszedł do portugalskich kin pod koniec września, jest tam bardzo
popularny. Tak samo popularny jest utwór Clandestinos no Amor, który do filmu
nagrała Ana Moura, która zalicza zresztą ostatnio same sukcesy, o czym już
było na blogu i zapewne jeszcze będzie. I właśnie tę piosenkę chcę Wam
przybliżyć – można jej posłuchać oglądając zamieszczony poniżej film
zawierający sceny z Os Gatos não Têm Vertigens. Oprócz piosenki ciekawe są sceny kręcone w Lizbonie i sama fabuła filmu, która nieco "wyłania się" z trailera.
Film jest dramatem z wątkami komediowymi. Opowiada historię
chłopca, a właściwie młodego mężczyzny, który w dniu swoich 18. urodzin zostaje wyrzucony przez ojca z domu. W
wyniku pewnych sytuacji poznaje on i nawiązuje znajomość, potem coraz głębszą
przyjaźń, z 73-letnią wdową Rose.
Według recenzentów film jest pełen klisz i przewidywalnych
splotów sytuacji, co ponoć nie przeszkadza w utrzymaniu widza do końca filmu
w zaciekawieniu. No i świadczą o tym też wyniki oglądalności.
Główną rolę kobiecą zagrała ceniona portugalska aktorka z
Lizbony Maria do Céu Guerra, natomiast rolę zakochanego w niej 18-letniego Jó
początkujący aktor João Jesus (Os Gatos não Têm Vertigensto jego drugi film,
wcześniej zagrał w serialu).
Relacja z premiery filmu w wiadomościach RTP: zobacz tutaj
Trailer filmu na stronie SapoVideos: zobacz tutaj
A poniżej tekst utworu Any Moury Clandestinos no Amor wykorzystanego w filmie (może ktoś pośpiewa?):
Clandestinos no Amor
Vivemos sempre sem pedir licença
cantávamos cantigas proibidas
Vencemos os apelos da descrença
que não deixaram mágoas nem feridas
Clandestinos do Amor, sábios e loucos
vivemos de promessas ao luar
Das noites que souberam sempre a pouco
sem saber o que havia para jantar
Mas enquanto olhares para mim eu sou eterna
estou viva enquanto ouvir a tua voz
Contigo não há frio nem inverno
e a música que ouvimos vem de nós
Vivemos sem saber o que era o perigo
de beijos e de cravos encarnados
Do calor do vinho e dos amigos
daquilo que para os outros é pecado
Tu sabias que eu vinha ter contigo
pegaste-me na mão para dançar
Como se acordasse um sonho antigo
nem a morte nos pode separar
Nós somos um instante no infinito
fragmento à deriva no Universo
O que somos não é para ser dito
o que sente não cabe num só verso
Enquanto olhares para mim eu sou eterna
estou viva enquanto ouvir a tua voz
Contigo não há frio nem inverno
e a música que ouvimos vem de nós
6 października w Teatro São Luiz w Lizbonie odbyła się gala wręczenia 9. nagrody Prémio Amália – tym razem było to dokładnie w 15. rocznicę śmierci Amálii Rodrigues, „patronki” wyróżnienia. Prémio Amália to jedna z najważniejszych nagród muzycznych związanych z muzyką fado, przyznawana jest twórcom wnoszącym znaczący i wyróżniający wkład w rozwój i popularyzację tego gatunku. Debiutanci marzą o wyróżnieniu ich Prémio Amália, które ułatwia start w świece fado, a uznanym muzykom potwierdza, że to co robią jest właściwe i wartościowe.
W Polsce można było oglądać galę w telewizji RTP International dostępnej na platformach Polsat Cyfrowy i nc+. Ostatnio program był nadawany 17 października o godz. 22.22 czasu portugalskiego. Warto śledzić ramówkę RTP International, bo to nie ostatnia transmisja (dziś o 1.25 czasu portugalskiego galę nada RTP i América, informacje o nadawaniu programu są dostępne tutaj).
Wśród tegorocznych wyróżnionych znalazła się m.in. Ana Moura, która odebrała statuetkę w kategorii „Album roku” za płytę Desfado/Caixa Alfama, która jest reedycją krążka Desfado z 2012 r. wzbogaconą o koncertową wersję materiału z płyty wydaną we wrześniu 2013 r. Ogólnie płyt Desfado sprzedało się dotąd 80 tys., co daje w Portugalii 4-krotną platynę, a więc jednocześnie ogromny sukces komercyjny, który przekłada się na popularność artysty, a w przypadku Any Moury na obszerne trasy koncertowe. Właśnie rozpoczęła się kolejna z nich, w której tym razem artystka zahaczy także o Polskę – 25 listopada odbędzie się koncert w Warszawie. Podczas gali Ana zaśpiewała tytułową Desfado i Amor Afoito, również z wyróżnionej płyty. Dziękując za statuetkę Fundacji Amálii Rodrigues artystka powiedziała, że jest zaszczycona nagrodą, która daje jej spokój i poczucie bezpieczeństwa w tym co robi, i że jest to pierwsza nagroda za album, który nie jest płytą fado, a płytą z fado i o fado – kto słuchał, ten wie, że na płycie są chociażby utwory Thank You, Dream of Fire, A Case of You czy tytułowe Desfado, które co najwyżej mogą nawiązywać do tradycyjnego portugalskiego gatunku muzycznego aranżacją i interpretacją. Ana Moura powiedziała, że nagroda jest uznaniem nie tylko dla niej, ale także dla producenta Larry’ego Kleina, dla wytwórni Universal oraz wszystkich muzyków i kompozytorów, ale także techników i innych pracowników, którzy przyczynili się do powstania płyty, a przede wszystkim zaufali w ten projekt i jego powodzenie.
Wyróżnionym w kategorii „Kariera” (za całokształt) został Frei Hermano da Câmara, 80-letni wykonawca, kompozytor i autor, który rozpoczął swoją karierę, jak uzasadniało jury swój wybór, w arystokratycznym stylu fado i w takim stylu kontynuował ją przez wszystkie lata.
Nagrodę w kategorii „Wykonawca” odebrał José Manuel Barreto, 70-letni artysta, który pracę jako profesjonalny wykonawca fado rozpoczął w latach 80. XX w.
Pośmiertnie nagrodę otrzymał zmarły w listopadzie ubiegłego roku Rui Valentim de Carvalho, założyciel firmy fonograficznej wydającej i promującej fado, propagator gatunku. „Nagrodę specjalną” otrzymał 88-letni Hugo Ribeiro, którego Amália Rodrigues uznawała za najlepszego realizatora dźwięku z jakim współpracowała.
Inni zdobywcy statuetek to poeta Manuel Alegre, poeta, piosenkarz i gitarzysta Carlos Macedo, oraz wspaniała kompozytorka i gitarzystka MartaPereira da Costa, która była w składzie zespołu grającego podczas tegorocznej gali Prémio Amália, i która wykonała swój autorski utwór.
Za książkę Ercília Costa – Sereia Peregrina do Fado nagrodę otrzymał Jorge Trigo – jest to nowa kategoria, przyznawana od tego roku. Nagrodę w kategorii „Objawienie” (Revelação) otrzymał genialny artysta André Baptista. Zadebiutował płytą Um Fado Nasce nagraną w hołdzie Alberto Janes, kompozytorowi odpowiedzialnemu za większość wybitnych kompozycji Amálii Rodrigues. Druga płyta to wydana w ubiegłym roku Gentes do Fado, złożona z utworów napisanych dla takich artystów jak Amália Rodrigues, Fernanda Maria, Frei Hermano da Câmara, Tristão da Silva, Teresa Tarouca.